wsadze se między zęby i językiem bede obracał. a moje kubki smakowe rozpoznają wszysttko. Lucyna, fajna sprawa taka płytka ale w domu. Ja w góry nie zamierzam laptopa brać bo waży, zajmuje miejsce i nie jest przystosowany do mojego stylu traktowania bagażu- szczególnie kiedy po przebytej trasie ściągam plecak.
W sumie najlepiej to chyba łazić z kimś kto ma wiedzę i się chętnie dzieli tą wiedzą. Takich jednak niewiele, bo ludzie co mają wiedzę bardziej cenią sobie ciszę. Ja nie mam wiedzy zbytniej ale też nie chciałbym nawijać na szlaku o czymkolwiek- i dlatego ich rozumiem. Może uda mi się kiedyś połazić po górach, lub posiedzieć na rowie z kimś mądrzejszym ode mnie i chętnym do przekazania wiedzy... puki co zostają przewodniki... atlasy, klucze...


Odpowiedz z cytatem