Niestety moja znajomość tej miejscowości ogranicza się do w/w domu, magazinu i drogi prowadzącej "w góry". A i tak niedoskonale - praktycznie codziennie wyjeżdżaliśmy w trasę gruzawikiem... Z powrotami bywało różnie, ale człowiek zmęczony nie rozglądał się zbytnio dokoła.
Przyznam szczerze, że zeszłoroczne Gorgany to dopiero moja druga (taka z prawdziwego zdarzenia) wyprawa w góry...Czyli można powiedzieć - nie wiedziałam, co dobre
Następnym razem będę bardziej ciekawa okolicy, a i zmęczenie pewnie będzie mniejsze po zejściu ze szlaku (trening czyni mistrza).
Pozdrawiam!




Odpowiedz z cytatem

Zakładki