...miałem kiesyś sprzeczkę z leśnikami, i uparcie twierdzili że ów ścieżka widokowa to własnie "miejsce wyznaczone", poza którego obręb ruszać ni hu hu...
...miałem kiesyś sprzeczkę z leśnikami, i uparcie twierdzili że ów ścieżka widokowa to własnie "miejsce wyznaczone", poza którego obręb ruszać ni hu hu...
Też tak kiedyś spotkalam leśnika. Wspomienia bardzo miłe. Dość dużo dowiedzialam się jak to miejsce wyglądało dwadzieścia parę lat temu. Rozmawialiśmy o tablicach postawionych na ścieżce i o zwierzakach. Pokazał mi w jaki sposób wydra oznacza swoje terytorium. Niedaleko najbardziej znanego wiru jest skała, tuż przy brzegu, gdzie ta piękna zostawia swój znak widoczny także dla człowieka czyli kupę. Łatwo poznać po dużej ilości łusek, ości i kręgów ryb. Były w nich też resztki pancerzy raków co by świadczyło, że znajdują się też tam raki. Trochę mnie to zdziwiło, bo nie wiedzialam, że reintrodukcja raka objęła też Wetlinkę.
HEj:)
Wedle oficjalnego spisu rezerwatow Sine Wiry powstały w 1987 roku na mocy Zarządzenia MOŚiZN z 29XII 1987r.
Zarządza nim wg tego Zarządzenia Nadleśnictwo Baligórd i Wetlina (:O). Jeśli pamiętam, to w chwili powstawania obowiązywał zapis ustawy o konieczności stworzenia planu ochrony, który jak i w nowej ustawie miał obowiązywać na 20 lat (do sprawdzenia). Jeśli tak, to w tym roku lub w przyszłym musiałby zostać stworzony nowy plan z określeniem dróg udostępnienia dla zwiedzających. O planie pewnie wiedzą w którymś Nadleśnictwie - dzwonić i pytać:D
Pozdrawiam,
Derty
Ostatnio edytowane przez Derty ; 10-12-2007 o 14:01
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Jest to możliwe, jeżeli tak mają w planie i tak założyli. Niech tylko będzie to właściwie oznakowane. Wielu (może większość) turystów, którzy idą od strony Polanek nigdy nie dociera do owej ścieżki. Ich wycieczka kończy się przy kaskadach poniżej dawnego jeziorka i w tył zwrot. Wystarczy ustawić tam odpowiednia tablicę i nie będzie wątpliwości.
W kwestii formalnej: Wetlinę.
Wide, ze jest to bardzo zawily temat. Co mozna a czego nie mozna.
Pomijajac juz kwestie jakichkolwiek szlakow, sciezek i mozliwosci zchodzenia z wytyczonych sciezek, Sine Wiry jest rezerwatem przyrody, wiec jak jest z tym kapaniem sie tam? Mozna czy nie mozna?
Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 10-12-2007 o 17:17
Kelly, lepiej nie dociekaj bo jeszcze ktoś zadzwoni do nadleśnictwa czy innego naczalstwa i zapyta się "czy można?" a odpowiedź będzie jedynie słuszna gdy czegoś nie wiedzą:"nie można". Postawią tabliczkę "Zakaz kąpieli" i będzie po ptakach.
Seba
I wlasnie czekalem na taka odpowiec Derty! Konkretnie i na temat.
Nie mozna!
Dla mnie jest to dobra wiadomosc, gdyz nie jestem zwolennikiem takich wyczynow w takich miejscach jak np. Sine Wiry. A co do tabliczki z napisem "Zakaz kapieli" to i moze by sie przydal, bo jak widze to niektorym nie wystarczy znak "Rezerwat Przyrody Sinie Wiry" i nie do konca rozumieja znaczenie takiej tablicy. Niektorym trzeba wszystko napisac czarne na bialym (zakaz kapieli, zakaz zrywania owocow, zakaz wlazenia na skaly wystajace z wody, zakaz ..... i tak dalej).
Wystarczylo zrobic droge, a tlumy samochodow i "zwiedzajacych" pojawilo sie w tym miejscu. Nie mam nic przeciwko, bo droga kazdemu sie nalezy - przeciez mieszkaja tam ludzie, lecz co poniektorzy mogliby sie nauczyc zachowywac w takich miejscach jak Rezerwaty Przyrody, Sciezki Widokowe czy Rezerwaty Krajobrazowe.
Nie można:) Rezerwat obejmuje ciek wodny wraz z przyległymi brzegami:) Włażenie na głazy sterczące z wody jest łamaniem zakazu, kąpanie, łażenie plątaniną nieznakowanych ścieżek, w dodatku nie wolno tam również palić papierosów poza miejscami wyznaczonymi, nie wolno palić ognisk, w ogóle nic nie wolno. Ten teren podlega ochronie prawnej i tyle. Wystarczy zajrzeć do Art. 15 ustawy o ochronie przyrody:)
W 'Sinych Wirach' stwierdzono istnienie jednego gatunku flory z Czerwonej Listy. Jaki to gatunek?
Pozdrawiam,
Derty
PS: Było błędem reklamowanie wszem i wobec tego rezerwatu przyrody. Teraz powoli tłumy zamieniają go w coś na kształt kąpieliska w wiejskiej sadzawce przeciwpożarowej;>
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
1. Pisałem o tym w pierwszym poście - pokaż mi który podpunkt art.15 tego zabrania w sposób odgórny.
2. Jeśli tak, to mam pytanie za 100pkt: jak zwiedzić rezerwat Przełom Osławy pod Duszatynem, do którego odwiedzin zachęca się nawet poprzez nakręcenie filmu z cyklu Leśne Rezerwaty Podkarpacia - cy cuś, nie mówiąc o publikacjach. Śmigłowcem?![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)