...raczki nieboraczki... w Kalniczce jeszcze kilka lat temu wiadrami "autochtoni" wydzierali aż żal było patrzeć, teraz z wyjątkiem takie okazy da sie wypatrzeć... a co do ścieżki od drugiej strony to nigdy nie wątpiłem w zdolności kombinowania rodaków... i szkoda że po jeziorku już nici... może by tak jakieś małe tąpnięcie wykonać? .. i nie jestem terrosystą biologicznym ;-p


Odpowiedz z cytatem