Dokładnie tak - popełniono błąd reklamując to miejsce.
Zgadzam się też z Piotrem, że powinien być jasny, jednoznaczny regulamin przebywania w tym miejscu. Ale może już nie regulamin rezerwatu. Tylko pola biwakowego:D
Zresztą - kto chadza wzdłuż rzeczek bieszczadzkich, ten znajdzie takich miejsc więcej i Sine Wiry niechaj już zostaną jako klasyczny antyrezerwat. Tłum ma jakiś cel do zdobycia, tam zaspokaja swoją nieogarnioną potrzebę obcowania z mateczką naturą, a przy tym nie włazi do pozostałych fajnych miejsc.
Pozdrawiam,
Derty



Odpowiedz z cytatem