Tam i z powrotem, tam i z powrotem
...Po kiego diabła jechać teraz w Bieszczady ?....
Wkrótce docieramy na miejsce. ...Przed nami dojściówka do schroniska. Niespiesznie, z namaszczeniem wdychamy głębokie hausty ....
Ewentualne pytanie : po kiego diabła tu przyszliśmy ? rozkrusza trzask nakrętki.
.
Henek , ale robisz "smaka ...na pójście..", już po doczytaniu do:
Zamieszczone przez Henek
.....Wkrótce docieramy na miejsce. ...
.
bez ogladania zdjęcia wiedziałem ,że poniosło Was pod Rawki.
Zamieszczone przez Henek
...Po kiego diabła jechać teraz w Bieszczady ?....
.
Właśnie po "TEGO diabła" tam się jeżdzi, pisz ,pisz dalej-, fajnie sie zaczyna.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz