Zamieszczone przez Verid ...grzybiarze.
Cytat Zamieszczone przez kulczyk1 Zobacz posta
Powiedziałbym , że koło 15.10 to normalka. Tłumy są od lat. Po pierwsze mnóstwo przyjeżdża na kolorowe buki , po drugie sporo nauczycieli z okazji Dnia Edukacji jak do tego dołoży się dobra pogoda...
Kulczyk zapomniałeś dodać, że podobnie jak Ty, , sporo przyjeżdża na "zeszłoroczne grzybki".
Od lat w październiku omijam Bieszczady i Beskid Niski. Za to w listopadzie od chyba ośmiu lat bywam w BN, od kilku do kilkunastu dni. Pustawo, spokojnie, przeważnie sucho i pogodnie. Na szlakach i bezszlakowiu spotkać można jedynie osobników "Kulczyko-podobnych". I to bardzo rzadko. Całe listopadowe dniówki bywają w BN bez spotkania z drugim człowiekiem. Wokół tylko przyjazna Matka Natura. Nie wiem jak jest w Bieszczadach, gdzie w listopadzie nie bywam.