Pokaż wyniki od 1 do 10 z 53

Wątek: Po kiego diabła ... ?

Mieszany widok

  1. #1
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Po kiego diabła ... ?

    ...no i ? no i?

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Po kiego diabła ... ?

    Nie muszę chyba dodawać, że ze szczytu nie było żadnych widoków. Powiem więcej, - widać, ledwie na kilka kroków.
    Tak to już bywa jak się buja w obłokach.
    Przez mydlasty obraz przebija się w wyobraźni tylna projekcja zatrzymanych dawniejszych kadrów:
    -zachwycające w oddali zielone panoramy z barankami na niebie,
    -wylegujących się na trawie turystów, którzy trzymając błogie napoje w dłoni wystawiali się na słońce.

    Ech !
    To miałoby jakiś sens, a tak ?.
    .
    Tak , tak, trzeba ocenić sytuację i wybrać. Tak postanowiliśmy jeszcze na dole , że w zależności od warunków albo wracamy do schroniska, albo idziemy dalej.
    Mimo wiatru który na tej wysokości bardzo starannie zatarł wszelkie ślady po ludziach decydujemy się na dalszą drogę.
    Będziemy mieć więc marsz na orientację.
    Dla ułatwienia nie mamy żadnego kompasu ani gepeesa.
    Na szczęście mamy dobrą mapę dzięki której możemy się co pewien czas lokalizować.
    Torowanie trasy przez śnieg znakomicie wydłuża czasy przejścia (tak 2 do 3 razy) ale nie jest źle bo śniegu w sumie nie tak dużo, może ze 40 cm.
    Trochę w dół, czasem pod górkę.
    Robimy częste odpoczynki aby nie dopuścić do przeforsowania. I tak godzina za godziną podążamy, prowadząc ożywioną dyskusję
    Na wszelkie tematy, byle tylko nie zadać sobie najważniejszego pytania :
    ...po kiego diabła tu jesteśmy.. ?
    .
    Gdy już dzień miał ustąpić przed nadchodzącym zmrokiem spotykamy pierwszych ludzi na trasie. Jako pozdrowienie słyszę >>psiakrew<<
    Cóż za dziwne pozdrowienie ? Ale czy to wszystko nie jest dziwne ?

    Ostatnią godzinę podążamy w ciemnościach, zbliżając się do schroniska. Jesteśmy pewni że otrzymamy palmę pierwszeństwa za głupotę,
    Za chodzenie o tej porze, w takiej porze - oczywiście.
    Rzeczywiście , jesteśmy sami. Nastrojowe światełko świeczki (foto) akompaniuje nam przy kolacji.
    Ale cóż to za hałasy na zewnątrz ? Godzinę po nas, dociera jeszcze dwóch wędrowców.
    Przekazujemy im „palmę głupoty” pytając przy okazji skąd idą.
    - z Bereżek - pada w odpowiedzi
    - Aaa ! to wy pewnie z Korowodu ?
    - Z jakiego korowodu ?

    Coś nie wychodzi to mówienie na skróty. Muszę więc po koleji objaśniać że pewien Pan Reżyser zrobił ostatnio polski film , w którym wyjście z przystanku w Bereżkach jest głównym zwrotem akcji. .... film można zobaczyć w kinie i ma tytuł .... itd., itp
    (Kiedyś ktoś mnie opiepszy za te dydaktyczne teksty)
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    28

    Smile Odp: Po kiego diabła ... ?

    Czekam na dalszą część!!!!!!!!!!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Po kiego grzyba Internet w Bieszczadach?
    Przez andrzej627 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 31-08-2006, 13:47

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •