...no i ? no i?
...no i ? no i?
WUKA
www.wukowiersze.pl
Nie muszę chyba dodawać, że ze szczytu nie było żadnych widoków. Powiem więcej, - widać, ledwie na kilka kroków.
Tak to już bywa jak się buja w obłokach.
Przez mydlasty obraz przebija się w wyobraźni tylna projekcja zatrzymanych dawniejszych kadrów:
-zachwycające w oddali zielone panoramy z barankami na niebie,
-wylegujących się na trawie turystów, którzy trzymając błogie napoje w dłoni wystawiali się na słońce.
Ech !
To miałoby jakiś sens, a tak ?.
.
Tak , tak, trzeba ocenić sytuację i wybrać. Tak postanowiliśmy jeszcze na dole , że w zależności od warunków albo wracamy do schroniska, albo idziemy dalej.
Mimo wiatru który na tej wysokości bardzo starannie zatarł wszelkie ślady po ludziach decydujemy się na dalszą drogę.
Będziemy mieć więc marsz na orientację.
Dla ułatwienia nie mamy żadnego kompasu ani gepeesa.
Na szczęście mamy dobrą mapę dzięki której możemy się co pewien czas lokalizować.
Torowanie trasy przez śnieg znakomicie wydłuża czasy przejścia (tak 2 do 3 razy) ale nie jest źle bo śniegu w sumie nie tak dużo, może ze 40 cm.
Trochę w dół, czasem pod górkę.
Robimy częste odpoczynki aby nie dopuścić do przeforsowania. I tak godzina za godziną podążamy, prowadząc ożywioną dyskusję
Na wszelkie tematy, byle tylko nie zadać sobie najważniejszego pytania :
...po kiego diabła tu jesteśmy.. ?
.
Gdy już dzień miał ustąpić przed nadchodzącym zmrokiem spotykamy pierwszych ludzi na trasie. Jako pozdrowienie słyszę >>psiakrew<<
Cóż za dziwne pozdrowienie ? Ale czy to wszystko nie jest dziwne ?
Ostatnią godzinę podążamy w ciemnościach, zbliżając się do schroniska. Jesteśmy pewni że otrzymamy palmę pierwszeństwa za głupotę,
Za chodzenie o tej porze, w takiej porze - oczywiście.
Rzeczywiście , jesteśmy sami. Nastrojowe światełko świeczki (foto) akompaniuje nam przy kolacji.
Ale cóż to za hałasy na zewnątrz ? Godzinę po nas, dociera jeszcze dwóch wędrowców.
Przekazujemy im „palmę głupoty” pytając przy okazji skąd idą.
- z Bereżek - pada w odpowiedzi
- Aaa ! to wy pewnie z Korowodu ?
- Z jakiego korowodu ?
Coś nie wychodzi to mówienie na skróty. Muszę więc po koleji objaśniać że pewien Pan Reżyser zrobił ostatnio polski film , w którym wyjście z przystanku w Bereżkach jest głównym zwrotem akcji. .... film można zobaczyć w kinie i ma tytuł .... itd., itp
(Kiedyś ktoś mnie opiepszy za te dydaktyczne teksty)
Czekam na dalszą część!!!!!!!!!!![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)