Nie wiem czy mogę publicznie o tym mówić ale ostatnio dośc dużo słyszę o pozyskiwaniu dofinansowania na tworzenie serwisów turystycznych w j. angielskim, niemieckim, rosyjskim. Nawet mają powstać wortale typowe spisy noclegów w językach obcych. Dość często dostaje propozycję powiedzmy "wspólpracy". Po co wpuszczać na bieszczadzki rynek nowe firmy krzaki, które na nas żerowałyby. Lepiej abyś Ty wykorzystał już istniejacy potencjał sewisu, a przy okazji forum. Sorry, ze trochę wp... się w nie swoje sprawy ale ostatnio mam uczulenie na "obcych" działających na naszym rynku.