Szczerze mówiąc niezbyt rozumiem kontekst cytatu, ale zdjęcia ekstra;
jak zaznaczyłem - Władek wykonał to dawno, gdzieś około 1977r.;
wtedy było inaczej...; poza tym, sam "wjazd na koniku" to nic, wiadomo,
że chodzi o to co dalej pisałem i o niesamowity zbieg okoliczności;
Ja zawsze, będąc w Suchych Rzekach - napotykałem "odmienione"
sytuacje: ze cztery lata temu, niechcący zbałamuciłem włochów (z telewizji), którzy przyjechali do dr Śmietany w sprawie wilków. Przerobiłem ich trochę, bo znam angielski (przynajmniej wtedy) chyba trochę lepiej niż w/w dr
i swobodnie z Nimi przegadałem. Wtedy tylko w/w dr i tłumacz (nt. równy gość) mieli w S.Rz. "dostęp" do włochów, z wiadomej przyczyny.
Przyznaję, że "poszedłem" w przeciwnym kierunku niż zwolennicy całkowitej
ochrony wilka, mimo, że jestem fanem Wilka.
Póki co, pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem