Tak Barnabo wolność słowa jest wyjątkową wartością, którą powinniśmy pielęgnować. Lubię nasze forum, bo było i mam nadzieję jest takie "bieszczadzkie". Wiesz kojarzy mi się z ogniskiem do którego każdy może sie przysiąść, ogrzać, poznać wspaniałych ludzi. Łączyła nas pasja. Ponosiły nas emocje, sprzeczaliśmy się i przeważnie ja obrażałam się. Swoje "walki" toczyłam z Barszczem i Piotrem, których uważam za przyjaciół chociaż jest to znajomość czysto zawodowa. Kiedyś nawet skasowałam kilkaset postów na złość Piotrowi. Widzisz to były czyste emocje ale bez cienia chęci zrobienia komuś krzywdy. Sprzeczałam się z klopskiem i to ostro. I co razem będziemy pracować w jednej grupie przewodnickiej. Tak naprawdę chyba tylko zgadzam się z Dertym. Albo inaczej to Derty lepiej wie o co mi chodzi niż ja sama. Wykształciuch jeden.
Teraz coś zmienia się. Ranimy się i to celowo. I co najgorsze pojawili się tu ludzie, których celem jest niszczenie innych. Złośliwość, chęć pip pip.To mi się nie podoba.
A forum jest tak i tak OK.
Wracając do meritum chciałabym abyśmy zastanowili się nad tym co piszemy o Bieszczadach. Szczególnie bieszczadołazi. Znamy te tereny jak własną kieszeń. Wiemy co tu jest cennego, musimy to chronić ne tylko przed turystyką motorową ale też przed zwykłą wędrówką. Nikt nie jest święty. Ostanio na innym górskim forum poleciłam Ciechanię. Bez zastanowienia się. Poprostupiękne miejsce. Położone jednak na terenie MPN. Dopiero Buba zwróciła mi uwagę. I za to jestem Jej wdzięczna. Nie tylko turystyka motorowa jest w stanie zniszczyć Bieszczady ale także pazerność ludzi. Wiesz ile kosztuje jajo ptaków drapieżnych?


Odpowiedz z cytatem