Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 28 z 28

Wątek: Zajce! jakby więcej...

Mieszany widok

  1. #1
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Pozdrav

  2. #2
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Czy któryś z Was był szczepiony przeciwko wściekliźnie?, miał kontakt z chorym zwierzęciem? Wypadki zachorowań ludzi nadal się spotyka. Całkiem niedawno zmarła kolejna osoba. To choroba nieuleczalna. Przed masowym szczepieniem dzikich zwierząt były takie wypadki: zaszczepiono 60 dzieci, które głaskały sarenkę, bo nie uciekała. Taka miła. Teraz to mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. I dlatego szczepi się dzikie zwierzęta. Mamy stale z nimi kontakt. My turyści, pracownicy lasów, rolnicy, ludzie przypadkowi (ostatni śmiertelny przypadek), naukowcy np. badający nietoperze.
    Oczywiście szczepienia na masową skalę spowodowały wzrost populacji lisa. Ale w naszych lasach już nic nie jest naturalne jak w puszczy pierwotnej. I nie będzie. Z trudem zachowujemy resztki "natury", ale nie, gdy nam zagraża. Naszemu życiu, życiu naszych dzieci.
    Pozdrawiam
    Długi

  3. #3
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Długi,to troszkę demagogia.A byłeś chory na bąblowicę? Rocznie umiera kilkanaście osób a żywicielem pośrednim są lisy...
    Pozdrav

  4. #4
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    To nie jest demagogia. Starałem się zaprotestować przeciwko zmniejszeniu populacji lisów za pomocą wścieklizny. Choroby odzwierzęce są problemem. Bąblowica nie jest jedyną, a lis nie jest jedynym nosicielem chorób odzwierzęcych. Lisów ( i nie tylko, ludzi też) jest zbyt dużo. Różne padły tu propozycje zmniejszenia liczebności. U ludzi antykoncepcja hormonalna działa dość skutecznie. U lisów? Nie wiem. Ale myślę, że powrót do wścieklizny nie jest dobrym rozwiązaniem. Ospa i cholera też kiedyś załatwiały problem przeludnienia.
    Długi

  5. #5
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    No dobra.Ale oprócz wilka i myśliwego jedynym znanym regulatorem pogłowia lisów jest jednak wścieklizna. A bąblowica z powodu długiej inkubacji problemem dopiero będzie.
    Pozdrav

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    No dobra.Ale oprócz wilka i myśliwego jedynym znanym regulatorem pogłowia lisów jest jednak wścieklizna. A bąblowica z powodu długiej inkubacji problemem dopiero będzie.
    Prawdę powiedziawszy zastanawia mnie ten bąblowiec. Bardzo dużo gości obawia się go. Uwielbiam zjadać w czasie "przewodniczenia'' leśne owoce, w tym czarne jagody. Oczywoście nie myte. Zawsze znajdzie się osoba w grupie, która zróci mi uwagę, że moge zarazić się bąblowcem. Prawda to czy fałsz?

  7. #7
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Niestety prawda. To jedna z dróg zakażenia. Bodaj najczęstsza. To niebezpieczeństwo jeszcze nam nie spowszedniało. Podobnie ptasia grypa i borelioza. Śmierć i choroby czyhają na nas na każdym kroku. Tysiące giną od różnych chorób (np powikłania pogrypowe) i to nam spowszedniało. Bo umrzeć na zapalenie wsierdzia po banalnym przeziębieniu... No ale kleszcz to dopiero sensacja. O bąblownicy - NAZWA - nie wspominając. Ilość zachorowań na poszczególne choroby odzwierzęce oczywiście wzrasta wraz ze wzrostem populacji nosicieli - czysty rachunek prawdopodobieństwa. Ale jest drugi czynnik na to się nakładający: diagnostyka. Wraz ze wzrostem poziomu diagnostyki wzrasta liczba wykrywanych rzadkich chorób. Do tego dochodzi często lobby farmaceutyczne, straszące chorobą i dające natychmiast cudowny lek. Reasumując: nie dajmy się zwariować, ale jagody lepiej jeść myte.
    Długi

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    96

    Domyślnie Odp: Zajce! jakby więcej...

    Zające pojawiły się też na zarastających łąkach pewnej wsi, do kórej jeżdzę w okolicach Brzostku ( Podkarpackie). Wcześniej ich tam nie widywałem. Teraz owszem.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Poezja proza a może więcej?
    Przez mortifer w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 15-10-2011, 10:17
  2. Nic więcej.
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 21-09-2010, 10:18
  3. Ankieta -znamy sie więcej lub mniej ? ...
    Przez joorg w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 157
    Ostatni post / autor: 03-04-2007, 20:42
  4. 02.05. „Święty ruch i drobne stopy; święta święta ziem
    Przez Szaszka w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-05-2003, 21:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •