Dość ponury i niespodziewany wtręt:
http://ww6.tvp.pl/400,20080211656442.strona
Odarte ze skóry

Policja w Sanoku wszczęła śledztwo w sprawie martwych lisów, porzuconych w pobliżu platformy widokowej w kierunku Gór Słonnych. Pięć odartych ze skóry zwierząt zostawili tam prawdopodobnie kłusownicy lub myśliwi. Odkryli je podróżni, którzy zamiast panoramy gór, zobaczyli coś- co na długo pozostanie w ich pamięci.

Marek Winiarski


Martwe lisy leżały kilka metrów od tablicy zabraniającej wyrzucania śmieci i padliny. Leżały tam co najmniej od dwóch dni.
Dopiero po naszej interwencji, na miejsce przyjechała policja i służby leśne. Zdaniem strażników leśnych, zwierzęta zostały upolowane. Na parkingu było dużo innych śladów po kłusownikach lub myśliwych. Poza martwymi lisami zostawili tu także sporo łusek po nabojach i fragmenty lisich skórek. W sprawie porzuconych martwych lisów nie chciał się wypowiadać ani prezes wojewódzkiego związku łowieckiego, ani jego rzecznik. Nie chcieli rozmawiać nawet o obowiązującej myśliwych etyce polowań i postępowaniu z zabitą zwierzyną.
Lisy są często nosicielami wścieklizny. Dlatego na Podkarpaciu są szczepione preparatami zrzucanymi z samolotów. Każdy upolowany lis jest badany. Zdaniem służb weterynaryjnych, martwe lisy porzucone w miejscu publicznym stanowiły duże zagrożenie. Martwe zwierzęta zabrali pracownicy służb weterynaryjnych.

BKlecz