...odnośnie zachowania Dźwiedzi jest niezły wątek...kwestia wprawy w łażeniu i zachowaniu.. nigdy nie miałem problemów na Hyrlatej w kwestii niechcianej ewakuacji.. może raz na Matragonie... ale to z własnej winy.. wlazłem nagle bez uprzedzenia... a to i też uprzedzał mnie miś fuknięciami i warknięciami.. bardziej obawiam się homo ledwie sapiens