Pokaż wyniki od 1 do 10 z 82

Wątek: Nowe szlaki turystyczne w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: Nowe szlaki turystyczne w Bieszczadach

    Każdy kij ma dwa końce. Łaziki i tak będą omijać szlaki bo są łazikami. Osobna sprawa że Caryńska Tarnica i im podobne są nieco zbyt bardzo oblegane. Są szlaki inne, też piękne, i też widokowe- a puste. Tu pytanie dla np Lucyny:

    - jak to wygląda z organizacją wycieczek? Czy mówisz, to zabiorę was tu tam i jeszcze owam- bo jest fajno i kolorowo, czy np stonka sama mówi: my chcemy na Caryńską. Pytam bo turyści indywidualni predzej czy później zejdą z topowych szlaków, reszta turystyki to wycieczki zorganizowane.

    Co nie zmienia faktu że nie powinien powstać szlak dookoła kraju. Tak żeby jak kto chce mógł go obejść. Powinna być taka możliwość. Są ludzie których rodziny walczyły tu czy tam, są zapaleńcy i cała masa innych dziwaków. Mnie np korci co by przejść z Rozsypańca na Rawkę. I nie mogę, bo zobaczę to co zobaczyłem na odcinku Przeł Użok- Rozsypaniec. A co widziałem to nie powiem na forum.

    Każdy powinien mieć możliwość zobaczenia gdzie jest bardziej Polakiem a gdzie bardziej Europejczykiem, w każdym centymetrze granic naszego kraju.
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Nowe szlaki turystyczne w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta

    - jak to wygląda z organizacją wycieczek? Czy mówisz, to zabiorę was tu tam i jeszcze owam- bo jest fajno i kolorowo, czy np stonka sama mówi: my chcemy na Caryńską. Pytam bo turyści indywidualni predzej czy później zejdą z topowych szlaków, reszta turystyki to wycieczki zorganizowane.
    Sprawa bardzo skomplikowana.
    1. Do niedwna funkcjonowały na rynku dwa programy: mała i duża obwodnica. Na szczęście tylko bardzo zachowawczy pracownicy biur je stosują.
    2. Ok 8 lat temu pojawiła się Agencja Bieszczady przekształcona później na Bieszczady Adventure. To oni, a raczej jej szef przewodnik najpierw dla Stefanturu w Lesku, a poten dla siebie wprowadził programy hity, które bardzo dobrze sprzedają się do dziś: Lwów miasto wspomnień, Na bieszczadzkich połoninach (to on rozpromował Wetlińską), Perły architektury drewnianej.
    3. Potem na krótko ja dołączyłam do nich i zaczęłam wprowadzać segmentyzację programów. Moim udanym pomysłem było ściągnięcie w Bieszczady do współpracujacych z nami ośrodków w Lesku i okolicy J. Solińskiego emerytów. (Dziś pewnien profesor od turystyki prezentuje badania, które mówią, że kilka lat temu niespodzianie w Bieszczady zjechali emeryci. Co najśmiesznijsze przygotowują na podstawie tych badań infrastrukturę dla ludzi w podeszłym wieku ,chociaż rynek się wyczerpał. Tu były programy krajoznawcze przejścia co najwyżej do cudownego źródełka w Zwierzyniu.
    4.Teraz jest tak:
    a) programy sprzedawane przez biura podrózy w katalogach, są to programy standardowe,
    b) programy prezentowane w internecie m.in. www.krainawilka.pl www.grupabieszczady.pl
    c) przeważnie klienci dzwonią do nas (Bieszczady Adventure, Dzika Przyroda, Mariusz Janik (tak nazwał swoją firmę) i do koordynatora grupa czyli mnie i to my każdorazowo na potrzeby danej grupy przygotowujemy program). To klient decyduje co chce zwiedzić. Przeważnie też wspólpracujące z nami ośrodki zlecają nam przygotowanie oferty. Ile wejść w góry? Różnie. Mamy takie nieformalną umowę z parkiem, że oszczędzamy tereny cenne przyrodniczo, w tym park. Najczęściej pojawia się ta nieszczęsna Wetlińska, potem Tarnica i Rawki zamiennie z Caryńską. Dla osób mających problemy z poruszaniem się: Caryńskie i Tarnawa-Dźwiniacz.
    d) programy przyrodnicze przygotowuje Dzika Przyroda i spradycznie ja. Ale one są realizowane poza parkiem narodowym. Najczęściej sprzedawany program to Park w Lesku. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom ptaków. I ścieżkę Baszta, której jest częścią.
    e) stali klienci, ludzie którzy przyjeżdżają w Bieszczady od kilku lat. To raczej przyjaciele. A z kumplami chaszczujemy. Programy zwariowane do tego stopnia, że bardziej przypominają szkolenia przewodnickie.
    f) przewodnicy dostają też do oprowadzania grupy, które nie mają programów. Wtedy każdorazowo oprowadzający biorąc pod uwagę potrzeby i zasoby finansowe gości coś tam wymyśla. Przważnie to są standardy tzn znowu kłania się nam Wetlińska.
    Jak pracują inne firmy tego nie wiem.
    W programach kilkudniowych Bieszczady zajmują nam 1-2 dni. Reszta to Góry Sanocko-Turczańskie, obrzeża Beskidu Niskiego i Pogórzy, wycieczki zagraniczne.
    Integracja to inna bajka o której raczej nie mówimy.
    Jeszcze jedno my pracujemy w grupie. 1 wycieczka jest obsługiwana nawet przez kilka osób. Mamy takie hasło: zarabiamy i dajemy zarobic innym.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zagospodarowanie turystyczne Bieszczadów
    Przez nika89 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 05-04-2013, 18:33
  2. Nowe czasopismo o Bieszczadach
    Przez Sonka w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 27-10-2012, 00:24
  3. niewykorzystane atrakcje turystyczne w bieszczadach
    Przez kunegunda w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 10-12-2008, 00:37

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •