Proponuję nazwę tego szlaku (zwłaszcza na Hyrlatej)
" Szlak bliskich spotkań z niedżwiedzicą i jej małym misiem"
Program na ten "przyrodniczy szlak" - jako wypoczynku ekstremalnie-aktywnego w Bieszczadach:
1.Spotkanie niedżwiedziej rodzinki
2.wspólne zdjęcie
3.głaskanie małego misia po mordce
4. ucieczka... przed mamuśką małego misia , uda się czy nie??? .. , jak nie to i tak nikt się nie dowie, żaden wstyd.




Odpowiedz z cytatem