Trochę Cię podziwiam za konsekwencję w obronie własnego zdania wśród nieomylnych przewodniczek i przyjaciół pana Lutka.Pozdrawiam.
Trochę Cię podziwiam za konsekwencję w obronie własnego zdania wśród nieomylnych przewodniczek i przyjaciół pana Lutka.Pozdrawiam.
Mnóstwo ludzi istnieje,ale takich co naprawdę żyją można wskazać palcem...
O ja biedna. Wydało się. Znam Lutka od mniej więcej 25 lat. Co gorsza znałam też Jego konia i tę przewspaniałą cholerę Pruta. Już nie wspomnę o tym, że Lutek kiedyś opatrzył mi pokrwawione stopy i że moje psy przypominają pewnego psa-goprowca.
PS.
Zapomniałam jeszcze o czymś. Lamę także znałam.
Ja się poddaję !!zgubiłem się całkiem w tym temacie swoim..
Lucyno znokautowałaś mnie tym biciem konia i bacikiem ..
jestem Twoim fanem od dzisiaj .
ps. a ja dostaje co chwile same czerwone kwadraciki.
adminie .. czym się różni K.... od tego konia...??? ja wnioskuje za kwadraciekiem dala Lucynki :)
ojojoj ! jesteście niesprawiedliwi . czyżby Lucyna miała chody..:)
pozdrawiam wszystkich na żartach znających się :)
Nic.
A co ma wspólnego z tym wszystkim Lutek? Też nic. Poprostu wątek sięga dna absurdu.
Sądzę, że nie.
Nikt z nas biorących udział w dyskusji nie jest zwolennikiem turystyki motorowej. Wszyscy są przeciwni obecności skuterów na terenie BdPN. Tylko tak mogę podsumować tę w kilku miejscach pseudodyskusję.
1. Jaki atak?
Stwierdzenie faktu + komentarz z przymróżeniem oka = brutalny atak desantu z 321 na "praworządnych forumowiczów"
2. Wyjaśniłem nie raz, że nic złego nie miałem na myśli, jeno dzieci mi się przeraziły widokiem = wyglądało to nieładnie, wiele osób mogło odebrać to nieco drastycznie.
To oznacza, że trza takie osoby zmieszać z błotem.
3. Wszyscy są przeciwni obecności skuterów na połoninach, tylko, że gdy pojawiaja się takie informacje, to araz larum się podnosi, że nie ma dowodów, że to potwarz dla GOPRowców, Lutka itd...mimo, że nikt personalnie nikogo nie oskarża.
4. Mam wrażenie, że każda rozmowa, w której Ci wszyscy nie przytakują lub w której w "niekorzystnym świetle" przedstawiani sa Twoi znajomi/współpracownicy jest bez pseudodyskusją.
Bądź sprawiedliwa, nie interpretuj cudzych wypowiedzi negatywnie z zasady.
I częściej pisz prywatnie. Bo gdy kilka razy wyjaśniasz stosunki siostrzanych klacz i ich właściciela, po tym jak wyraźnie padają słowa wskazujące na "nieprawdopodobieństwo" niewłaściwego traktowania zwierząt, to sorry, ale brzmisz jakbyś występowała "służbowo" broniąc wizerunku współpracownika w ramach swoich PRowych obowiązków.
I nie tarktuj tego jako personalny atak, po prostu biorę na poważnie TWOJE słowa.
Pozdrawiam
PS Dziękuję pięknie za to, że mogę poczuć się członkiem społeczności Bieszczadzkiego Forum Dyskusyjnego :)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)