No cóż - wydaje mi się bardzo pożyteczne, aby sprawą zainteresowali się dziennikarze.
B.
No cóż - wydaje mi się bardzo pożyteczne, aby sprawą zainteresowali się dziennikarze.
B.
Lucyna - i co z tego ze znasz ?
Są trzy możliwości:
1. Agencja zorganizowała rajd za zgodą BdPN. Wówczas należy się zapytać - dlaczego BdPN wydał zezwolenie na wjazd skuterom na połoniny.
2. Agencja zorganizowała rajd na Połoninę bez zezwolenia BdPN - wówczas zrobiła to nielegalnie i szefowie powinni ponieść karę za wykroczenie (grzywna nie jest wysoka).
Niezależnie od tego, zarówno jeśli miał miejsce przypadek 1 jak i 2 taki "rajd" zasługuje na napiętnowanie, np. w prasie. Dziennikarze GW chyba byliby zainteresowani. Mieliśmy z tym do czynienia za PRL-u, kiedy byli "równi" i ""równiejsi", kiedy w okolicach Mucznego i w Arłamowie mogli przebywać i polować tylko "wybrani".
Ja myślałam że teraz mamy już inne czasy.
Ale jest jeszcze trzecia możliwość - nie było rajdu na połoninach a agencja tak tylko się chwali.
Wówczas nie potrafię zrozumieć, dlaczego reklamują się w tak idiotyczny sposób.
B.
Lucyno, pomówić to mogę np. ja Ciebie albo Ty mnie. Jeśli jakaś firma sama się przyznaje do tego, do czego się przyznaje, to troszkę inna sprawa. Piszę warunkowo "jeśli", bo może BdPN wydał zgodę na organizację takich wycieczek na herbatkę i co wtedy?
Podżeganie polega na nakłanianiu innej osoby do dokonania czynu zabronionego (art. 18 § 2 KK) i odnosi się do konkretnej osoby. W przypadku strony internetowej będącej reklamą jest inaczej. Zwracanie się do grupy osób nie jest podżeganiem, a publicznym nawoływaniem do popełnienia przestępstwa - art. 255 KK. Tylko zwróćcie proszę uwagę, czy gdzieś na stronach Krainywilka jest propozycja takiej konkretnej wycieczki do Puchatka lub na teren BdPN?
Jeśli nie ma, to i nie ma tematu.
Lucyno odnośnie samego udowadniania, czy dane zdarzenie miało miejsce, to weź chociaż pod rozwagę głośny przykład takiego jednego psychoterapeuty, ktorego zdjęcia z dziećmi znaleziono przypadkowo na śmietniku.
Chyba nie w tym tkwi istota problemu.
Dowodami są zamieszczone przez Krainęwilka zdjęcia - tylko trzeba zapytać: kto wjechał pod Puchatka i w jakim celu. Firma pisze o współpracy z GOPRem i takim np. wyjazdem szkoleniowym może wytłumaczyć całe zdarzenie. Duży szum wokół sprawy jest tylko dobrą reklamą i tyle. Jeśli Krainawilka w swej działalności nie łamie prawa, to pozostaje im tylko pogratulować pomysłów i chwytającego dobrze marketingu.
A co my sobie o tym pomyślimy (przy okazji niestety i o Tobie), to już inna sprawa.
JarekBartek
Nie jestem prawnikiem. Nie znam więc odnośnych przepisów.Jetem przewodnikiem. Weszłam na pierwszy link podany przez free biesa i oglądnęłam część filmu klatka po klatce (mam iPlusa). Czy rozmawiamy o tym zdarzeniu? Jestem zaskoczona. Czy akcja tego filmiku rozgrywa się na połoninach? Wg mnie są to tereny prywatne położone pod Jasłem na terenie Przysłupia.
Nie mi oceniać chwyty marketingowe Kolegów. Wiesz co to jest lojalność i zaufanie? Właśnie tym kieruję się odpierając Wasze ataki.
Programu ze skuterami nie potrafię wyjaśnić. Fakt firma współpracuje z GOPR.
..no tak.. a Góferom mozna wszystko nawet wtedy jak nie jada ratować lub na dyżur... czy się myle?
Wypada tylko zalecić czytanie (i oglądanie) ze zrozumieniem. W podanym linku Freebies odsyła nas na stronę ze skuterami na tle Puchatka i tym zdarzeniem przez cały wątek się przecież bulwersujemy. Czy masz Plusa czy minusa raczej pozostaje tu bez znaczenia.
Odnośnie lojalności i zaufania, to wybacz, ale w przedmiotowym kontekście, nie bardzo (albo aż za dobrze) rozumiem kierujące Tobą pobudki. Rozpoczynając wątek, w moim odczuciu, Freebies nie wzywał Cię wcale personalnie do zdecydowanej obrony przedstawionego procederu (vide oświadczenie Henka). Lucyno, jeśli nawet nie masz z tym nic wspólnego, to powinnaś przemyśleć, że trudno będzie przyjąć TO jako pewnik po przeczytaniu Twoich wypowiedzi w tym wątku. Nie staram się być tu złośliwy.
JarekBartek
@ Lucyno
Wskaż choć jedno obraźliwe dla Ciebie słowo którego użyłem, CHOC JEDNO!
Czyżby, to że "nie brzmisz wiarygodnie" - to jest obraźliwe?
Że piszesz prywatnie, albo służbowo - sama o tym pisałaś nie raz.
Czy każdy, kto nie zgadza sie z Tobą uprawia czarny PR?
czy fakt, że nie podoba mi sie firma z która jak piszesz współpracujesz, albo znasz ludzi oznacza, że neguję wszystko o czym piszesz?
Oni sami napisali, że tam byli.Tak oczejuję jednego. Udowodnienia, ze takie zdarzenie miało miejsce. Na razie są to pomówienia. Reklama nie jest dowodem.
Poza tym napisałem wyraźnie,że albo byli, albo w reklamie kłamią.
Nie oskarżam BdPN ino gdybam jakim cudem tam byli....bo przeca chyba byli?
PS. Aha, i nie rozśmieszaj mnie podejrzeniami o "desant 321 na biedna Lucynę, to jest śmieszne
Ostatnio edytowane przez vm2301 ; 19-12-2007 o 22:07
Mi się wydaje - że może najpierw po prostu zapytać w BdPN, choćby mailem - czy wiedzieli o takiej imprezie.
Dziś już nie dam rady,ale jak nikt się do jutra nie zdecyduje to jutro wyślę na adres Parku maila z zapytaniem.
W takiej sytuacji czasem żałuję, ze już nie jestem w redakcji "n.p.m", byłby to na prawdę niezły temat artykułu (oczywiście po dokładnym rozpoznaniu sprawy).
Z Parkiem też się inaczej rozmawia z pozycji dziennikarza, a inaczej osoby prywatnej.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)