
Zamieszczone przez
vm2301
Co do większości tubylców - myślę, że masz rację.
Ja jedynie napisałem, że wielu.
Nie raz rozmawiając z nimi odnosiłem wrażenie o dezaprobacie dla wielu obostrzeń wynikających z ochrony przyrody - tekilkanaście/dziesiąt? osób nie może stanowić większości, to oczywiste.
Co do kwestii krainyryczącychskuterów?
Po jaką cholerę, by taką informację zamieszczali?
W imię starej "prawdy" marketingu, że nie ważne jak, byle by mówiono?
Przecież znakomita większość głosów w dyskusjach tym spowodowancyh uważam jest negatywna dla firmy, co więcej wychodzi od ludzi, któzy absolutnie potencjalnymi klientami firmy nie są.
Więc co to za super-firma im PR tworzy?
Chwyt marketingowy dla "nieświadomych"?
Przecież jak się na taki "lep" złapią, to po pierwszym dzień dobry podczas kontaktu padnie pytanie ile kosztuje wjazd na połoninę?
Dalej będą kłamać?
Jeśli tak, to dalej już tylko sąd, gdzie klienci oskarżą firmę o niezgodność towaru z umową.
Powiedzą, tak mieliśmy to w ofercie, proszę popatrzeć na zdjęcia, tylko teraz zabronili?
Po co to by było? Nie rozumiem kurna ich strategii.