To nie jest kwestia co sądzę o ludziach tam pracujących. Na oficjalnej stronie podają link do wideoreportażu z
http://www.krainawilka.pl/reportaze/videoreportaze/Inauguracyjna wyprawa na skuterach na szczyt Połoniny Wetlińskiej na herbatkę regenreującą w schronisku Chatka Puchatka
Bez względu na rodzaj łącza internetowego przecież to widać.
nie sądzę, by gdyby pojechali na "lewiznę" tak otwarcie by sie tym chwalili, pewnie jakąś zgodę, choćby "cichą" z parku dostali.
Więc impreza była legalna.
tylko co z tego? Świadczy to jedynie o takim samu rodzaju miłości do Bieszczadów tych co skuterami tam wjechali, jak i tych, co na ten wjazd pozwolili.
I nie ma tu żadnych rozgrywek konkurencyjnych firm.
Bo niby kto miałby na ich własnej stronie umieścić ten film?
No chyba, że fakt podrzucenia linków do takich informacji jest takim czarnym PRem?
Nie chciałbym rozpoczynać dyskusji o ewentualnych bezpośrednich szkodach wyrządzonych przez spragnionyhc "przygody", to inna sprawa.
Wszak taki sam szkodliwy dla środowiska hałas robi śmigłowiec GOPRu, który leci pod Tarnicę, co by chłystka ze skręconą nogą zabrać na dół, jakby sprowadzić go nie można było.
Ci ludzie promują "sporty", których ja osobiście nie pochwalam w takich miejscach, choćby były uprawiane formalnie poza granicami parku.
Przecież dla zwierzyny te granice nie istnieją.
Nie potrafię jednak naukowo udowodnić złego wpływu ryku dwóch jeepów przejeżdżających 3 metry obok żeremi, co widać na innych filmach.
Podsumowując - promocja regionu może tym ludziom sie udaje (czyt. utarg mają niemały, parę osób dzięki temu zarabia itd). I na pewno, gdyby dokonano destrukcji parku narodowego, to i tak ich klientela i tak by tu wracała.
Ja po co innego tu przyjeżdżam, kocham ten region miłością inną...
Pozdrawiam:)


Odpowiedz z cytatem