Co do zerwania współpracy, to idealizm godny pochwały, chylić czoła.
Tylko, czy podpisanie takiej umowy filmowców nie jest poprzedzone wnikliwą analizą działań planowanych, analizą dokonywana przez właściwe władze, które sa w stanie ocenić choćby ryzyko poczynienia zniszczeń,a co dopiero "przypuszczenie graniczące z pewnością"?

Ciekaw jestem tego co w/w admin miałby do powiedzenia na ten temat

Pozdrawiam:)