a ja tam bym wolał, żeby w ogóle nie jeździli....zwierzyna granic parku nie uznaje, płoszyć ją można wszędzie.o to, żeby nie wjeżdżali tam gdzie nie mogą
Gdyby sie ograniczali jeszcze do często uczęszczanych dróg, zamiast z rykiem motorów, z powiewem bieszczadzkiej przygody "nieznane odkrywać".
No ale cóż, każdy kocha Bieszczady na swój sposób.
Co do marketingu, to krainaryczącychmotorów nie jest Dodą, na ich lep złapią sie jeno ci, co takiej przygody pragną, nic im nie da "taka kampania"
Poza zwiększoną liczbą życzeń rychłego bankructwa![]()


Odpowiedz z cytatem