Drogi Orsini,
Moje córki były ze mną na spacerze oczywiście:)
Mieliśmy czas na niezbyt długi marsz, więc pomimo spodziewanego towarzystwa poszliśmy na "najpopularnijesze" okoliczne ścieżki.
W/w imprezę oglądalismy mimochodem, czekając aż sie kawalkada sań i skuterów przez drogę przewali.
Co do GOPR-u, to oczywiście muszą się czymś poruszać, podobnie jak dostawy do schroniska potzrebują transportu...jest to dla mnie jasne jak słońce, nie oczekuję ofert pracy dla "nosziców", "nosiców", czy jak ich zwał
Jednak ślady wskazywały wyraźnie na "rekreacyjny" charakter przejazdów, ich ilość, pętelki, rozjeżdżanie się niemal we wszystkich możliwych kierunkach wskazuje na to, że nie wyjechano do wypadku (chyba, że szukali kogoś po całej Połoninie, ani też zjazd do doliny, czy ujęcia wody przy Pataraczakowskim nie były jedynymi wyjazdami skuterów spod Chatki.
Może jak wrzucę kilka zdjęć, to mnie ktoś oświeci, bom może w błędzie![]()



Odpowiedz z cytatem