Ale jazda kurna:))

O koniu wyraźnie napisałem, że to dzieci moje larum podniosły, a sam nie sądzę, żeby krzywda się szkapie stała.

Faktem jest, że podnoszenie konia (również i zachęcanie kopniakami) było "jedną z atrakcji" kuligu. Nic się nie stało, wyglądało niesmacznie, tyle.

AMEN

Co do skuterów.

To, że prawo zezwala GOPRowcom, czy komukolwiek na legalne przejazdy skuterami w ramach swoich obowiązków nie oznacza, że mogą tego prawa nadużywać i popierdzielać sobie po puchu dla frajdy.
A jeśli jednocześnie wsopółpracują z krainąryczącychmotorów, która to chwali sie wjazdami turystycznymi na herbatkę do Chatki, to nie ma co się dziwić, że powstają różnego rodzaju spekulacje.

Czy jestem (ktokolwiek jest) w stanie temu zapobiec? Nie sądzę.

Ale to nie oznacza, że będąc miłośnikiem ciszy w lesie, spokoju podczas górskich spacerów i poszanowania przyrody, a conajmniej nie niszczenia jej BEZ SENSU I POTRZEBY.

poza tym jest jeszcze kwestia "równości wobec prawa".

Żaden policjant, poza wypełnianiem swoich obowiązków, nie ma prawa łamać przepisów prawa drogowego.
Tak samo, jak rozumiem, żaden leśnik, GOPRowiec, czy pracownik Parku Narodowego nie powinien wkraczać na tereny chronione w celach rekreacyjnych.
To wg mnie jest nadużywaniem swoich uprawnień i koneksji.

Nie chcę dorabiać do tego filozofii, po prostu mnie takie cos wku......ale śpię spokojnie

Pozdrowienia:)

PS I nie wierzę w żadne wyjaśnianie przez "organy uprawnione".
Dla mnie to było, jest i będzie bardzie kwestią natury moralnej, sumienia i uczciwości, bo udowodnić cokolwiek będzie trudno, a o chęci karania nawet nie wspominam.

Kij im w dupę