@Lucyna

Dlaczego robisz wszystko, by nie zrozumieć tego co piszę?

ATRAKCJA KULIGU !

Ja byłem na spacerze...nie chce już mi się tłumaczyć co o tym przypadku z koniem myślę...

@joorg

Czy Ty masz również masz problemy z czytaniem?

Napisałem o swoich wątpliwościach i tyle.
Ślady wskazywały na "wycieczki". Wydaje mi się, że wiem w którym kierunku jedzie się po prowiant i wodę. Zagrożenia lawinowego nie sprawdza się chyba poniżej chatki robiąc kółka i 4 różne trasy przejazdu góra-dół.

Te wypociny powstały na podstawie obserwacji i rewelacji ze strony krainyryczącychmotorów - ta wspomniana przez nich herbatka też była w ramach sprawdzania zagrożenia lawinowego?

Ja tak skojarzyłem te informacje.

Ty siedzisz cicho, nic nie piszesz, delektujesz się wiedzą i nagle wypalasz z grubej rury jako wszechwiedzący-jedyny-sprawiedliwy.

Nigdy, ale to nigdy nie kwestionowałem pracy GOPRowców, sam napisałem o konieczności poruszania sie w terenie DLA WYPEŁNIANIA OBOWIĄZKÓW jako zrozumiałą.
Sam napisałem o konieczności dostaw do schroniska - tego pewnie nie zauważyłeś, albo nie chciałeś zauważyć.

Posunąłem sie do podejrzenia o nadużycie uprawnień.

Chwała GOPRowcom za ich robotę, a kij w dupę to tym, co uprawnień dla własnej przyjemności, może korzyści nadużywają - staraj się zrozumieć intencje autora, gdy coś czytasz, a nie szukaj zaczepki.

Nie wydałem wyroku, przedstawiłem jedynie swoje podejrzenia, jak również wyraziłem "miłość" do sportów ostatnio w Bieszczadach coraz popularniejszych.

Masz lepszą wiedzę o tym? To napisz i już.

Zachowujesz się jak urażona panna, czyżbym jakieś "świętości" naruszył?
Toż nie można mieć wątpliwości, co do postępowania niektórych osób tylko dlatego, że blachę noszą? A co to wśród księży i policjantów złodziei nie ma?

Mam wrażenie jakbym trafił do drużyny przyjaciół królika, wśród których jest niepoprawnością wielką krytykować...kolegów, współpracowników, partnerów w biznesie itp. Niewłaściwym jest pisać o swich wątpliwościach, bo dopóki z dowodami do prokuratury nie trafię zaś gębę trza zawrzeć.

Pozdrawiam z wetkniętym kijem:)