No to info od mojego Michała, który sprawdził na miejscu i którego też bardzo namawiam na zwiedzanie.
Wystawa ikon greckich jest czynna w niedzielę 13.01 tylko do godz. 15.15. i to jest ostatni dzień.
Będę musiała zmienić swoje plany, albo pojechać do Krakowa najpierw (w sobotę), albo w niedzielę wracać z Lachowic do Krakowa 10.10. (w Krakowie 11.40)
Ostatecznie nic strasznego, wystarczy wstać o godz. 8.00.
Mam nadzieję że rozkład jazdy Jord-busa w sieci jest aktualny.
Pozdrowienia
Basia
Moje wrażenia - wprost przeciwne.
Bardzo jestem zadowolona z odwiedzenia wystawy (byłam wczoraj na obydwu).
Wystawa ikon greckich "Niebiański Splendor" - dużo cennych ikon w tym jedna autorstwa El Greca (namalowana w połowie XVI w. przed jego wyjazdem z Krety juz zawiera pewne elementy stylu, który jest dla niego tak charakterystyczny w malarstwie łacińskim).
Co mnie najbardziej zainteresowało - "technologia produkcji" ze szczegółowymi wyjaśnieniami (i pokazem minerałów służących do malowania), duża kolekcja szablonów do malowania, niektóre szablony razem z namalowanymi na ich podstawie ikonami.
Widziałam ze były też warsztaty malowania ikon, bo około 10 osób tam malowało.
Trochę tematów nie spotykanych w ikonografii na terenie Karpat.
Dla mnie dobre było to że było dużo tablic informacyjnych z objaśnieniami i taki profan jak ja nie był zdany na własne domysły.
Na objaśnieniach - informacje o poszczególnych szkołach malarskich i obok powieszone dopasowane do tego ikony z tych szkół.
Widać wyraźnie wpływy malarstwa włoskiego, postępujące w miarę upływu czasu.
Ikony umiejscowione na osi czasowej, na której zaznaczono najważniejsze wydarzenia (upadek Bizancjum, zajęcie Krety przez Turcję itd.)
Poza tym - na prawdę dużo ludzi, wręcz tłok, nie spodziewałam się tylu ludzi.
Druga wystawa - ta stała w pałacu biskupim , także fajna, ale nie aż tak.
Około 30, może trochę więcej ikon karpackich z rożnych kolekcji. Niektóre podpisane skąd (np. była ikona z Kruhela Wielkiego, gdzie bardzo niedawno byłam), ale niektóre podpisane tylko "ikona - dar takiego a takiego".
A mnie akurat interesowało - skąd jest ikona, no bo znam te miejsca.
Trochę sprzętów liturgicznych, sporo ikon rosyjskich, zwłaszcza takich małych z ołtarzyków domowych. Trochę ikon starowierców, dwie płaszczenice.
Jak dla mnie - wystawienie wszystkiego co mieli w magazynach, ale bez szczególnie konkretnej myśli i za mało objaśnień.
(brak np. objaśnienia co to jest płaszczenica i do czego sluzyła, kto to byli starowiercy itd.)
Ktoś nie mający pojęcia o ikonach - przebiegnie wystawę.
Niemniej - dobre chyba i to.
Byliśmy w 5 osób w tym dwóch studentów - w związku z tym kupiliśmy bilet "rodzinny" i zapłacili za obie wystawy po 8 zł od osoby.
Potem poszliśmy jeszcze tym razem nie do łemkowskiej a do ukraińskiej knajpy na pierogi i grzane wino.
Ogólnie włączając w to bardzo sympatyczną i ciekawą imprezę w chatce w Lachowicach miałam bardzo udany wyjazd.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)