Polej, Ty akurat nie musisz się bać nowych-starych regulaminów:P Ale jednak przez nadmiar postów OT zaczęły się rozsypywać wątki tu i ówdzie. Mnie osobiście nie przeszkadza, gdy dwie osoby sobie publicznie dokładają. Lecz chodzi o to, żeby wątek pozostał czytelny dla wszystkich. Dyskusja - ot choćby jak w wątku o Bieszczadach w ogniu - jest łatwa w odbiorze, klarowna, nie trzeba zamęczać kółka w myszy przeskakując nad wypowiedziami zupełnie nie ad rem. To jest pewna wartość. 3 czy 4 post nie na temat powoduje, ze czytelnik wychodzi z wątku, bo po co mu szukać końca dygresji lub jakiejś słownej naparzanki? Dla tych ostatnich dobre jest PW, dla dygresji jest OT lub Szałtboks. Ot i tyle...samodyscyplina nie zaszkodzi:) Choć wiem po sobie jakie to trudne.
Pozdrawiam,
Derty



Odpowiedz z cytatem