Łoooooo matkoooo.... Kto Ci takich bzdur naopowiadał? Gdyby to były psy bez kontaktu emocjonalnego, to nie biegały by w zaprzęgach. To nie nakręcona maszyna, która po wciśnięciu guzika "go" poleci. Bez współpracy, zrozumienia z obu stron nic z tego nie wyjdzie - z g... bata nie ukręcisz.
Poza tym psy zaprzęgowe są używane w dogoterapii - no a tu zimny obojetny głaz na pewno by się nie sprawdził.
Co do właścicieli. Duże "groźne" potrafią być przytulankami/miśkami, a pudel agresywnym niezrównoważonym psem. Ale to NIE RASA, to ich właściciele i znajomośc lub nie, chęci lub ich brak, głupota lub mądrość, etc.
Jednak zdecydowanie polecam lekturę. A przede wszystkim pogadanie z ludźmi, którzy się na tym znają. Zapraszam na wyścigi w Przysłupiu. Tam naprawdę można sie dużo nauczyć.
G



Odpowiedz z cytatem