Tak jak napisała Orsini. To sprawa do wyjaśnienia przez przedstawiciela organizacji pro-zwierzęcych.
Jest to nagminnie stosowana praktyka - również przy szkoleniu np. w tropieniu.
Husky - mają być karmione codziennie - byle nie przed pracą.
Karmienie co kilka dni to przesąd ,że głodny husky jest "żwawszy" i "lepiej się uczy, lepiej slucha komend"...cóż...nie pierwsza i nie ostatnia bzdura przekazywana przez "wielkich hodowców z dziada na wnuka "przez niektórych "mistrzów".
Karmi się codziennie -ale nie przekarmia. ( biorąc pod uwagę czas trawienia w stosunku do planowanej pracy - zwłaszcza wytężonej )
W nauce tropienia używa sie pokarmu jako ostatni przedmiot na tropie - zakończenie tropienia - przyciąga zapachem i jest nagrodą. Podobny "antyk". Widziałem nie jednego psa na zawodach ,ktory zwietrzył trop zająca lub zapach jedzenia...smietnika z resztaki jedzenia.....i porzucił ułożony przez deptacza ślad.
To prawda ,że po jedzeniu pies nie jest do pracy. U owczarków niemieckich nawet szybszy marsz po obfitym jedzeniu może doprowadzić do złego ułozenia pętli jelitowych i ich niedrożności.
Pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem