No to chyba jakiś wyjątkowy egzemplarz widziałaś. Nie mam psów zaprzęgowych, ale co roku przez kilka dni mam możliwość podglądania tych psów i ich właścicieli, pogadania z nimi. I wierz mi, tam jest duża dawka emocji, z obu stron.
Zabrzmiało mrocznie i groźnie. Nie jest ani dziki, ani nieprzewidywalny. Wystarczy znać tą rasę. Polecam lekturę.
G



Odpowiedz z cytatem