Orsini :)

Mamy widocznie inne doswiadczenia i inne spojrzenie....ale to dobrze...przynajmnije mozna kompetentnie podyskutować :)
Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
nie?????
a jużaki???
łagodne jak baranki poprostu;-)
sa nieobliczalne i wiedzą to nawet ich hodowcy.
Nie ma nieobliczalnych zwierząt. Mają swoje zwyczaje i charaktery. jak dzieci. Trzeba je socjalizować odpowiednio do ich charakteru - wad i zalet.
Trzeba wiedzieć jak sie wobec danego gatunku, rasy zachowywać.
Często psy ( również mieszańce ) uważane za agresywne - np. w schronisku - w kontaktach ze mna są łagodniejsze lub mnie bardziej ignorują. Trzeba dobrac zachowanie do danego psa zeby nawiązać z nim normalny kontakt...zrozumieć jego np .nerwicowe zachowanie. Glosmee ,postawą ,zachowaniem współpracowac z psem ,a nie narzucać nasz zestaw symboli ...nie "uczlowieczać" zwierząt. Czasami "agresja" to przejaw strachu, bólu. Sama to przecież wiesz i na pewno nie raz obserwowałaś.
Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
Kolejny przykład-amstaff- pies kochany dla ludzi-zaliże, mówimy o psach normalnych , nie chorych psychicznie osobnikach, ale one były hodowane i selekcjonowane tylko w jednym celu-zabić przeciwnika(psa-walki psów). I koniec kropka-ma to we krwi i tylko umiejętne wychowanie takiego psa zapobiegnie tragediom jak np. przegryzienie na wystawie jorka w pół. Wziął w zęby i zanim ktokolwiek zdążył zareagować piesek drugi już się składał z 2 części.
Zagdzam się ....ale zawsze złe wychowanie daje złe efekty :)
Winny jest opiekun, a nie pies.

Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
Oczywiście,że tak jak pisałam rasy agresywne to uproszczenie-skrót myślowy, ale tak jest-nie będę się bała jamnika wyprowadzanego przez małe dziecko, bo nawet jeśli nad nim nie zapanuje to co mi taki jamnik zrobi?ale juz będę się bała i to bardzo np. kaukaza wyprowadzanego przez małe dziecko. A husky wyprowadzany przez małe dziecko będize mniej niebezpieczny od tego jamnika, co najwyżej zwieje dzieciakowi.
:) zapewne...ale..
Wiesz...kilka lat temu ze szwagrem ( nie poradziłem sobie w ambulatorium pogotowia - on jest chirurgiem ) szylismy rane po ugryzieniu przez pekińczyka..ścięgno i tętnica. pacjent mial później wszczepiane sztuczne ściegno Achillesa- inaczej nie mógłby chodzić.
A husky? - ma mniejszy teren uważany za swoj niż np. kaukaz. teren w rozumieniu strefy obok niego - również w trakcie spaceru. Dlatego kaukazy to głównie psy stróżujące.

Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
Co do ras agresywnych-problem będzie trwał tak długo jak długo nie zrobimy porządku z kundlami, czyli psy w typie rasy, bo te rasowe są pod kontrolą-agresywne osobniki jakiejkolwiek rasy w większości przypadków nie dostają zgody na rozmnażanie...i własnie co dalej?ano są rozmnażane, ale szczenięta nie mają papierów, czyli to są kundle najnormalniejsze. I tu tkwi problem.
I przyznaj, że jeśli chodzi o agresję to nie ma czego się obawiać u husky'ich, ale już np. dogo argentino ???bo mało kto wie jak wychować psa.
Zgadzam się ,że problem to jest brak pozwoleń na hodowle i opieke nad psami.
Ten problem kilkakrotnie zgłaszałem w P.ZW.Kynologicznym. Cóż...brak siły porzebicia...i chyba chęci PZK....
"Kundel' czy "rasowy" tak samo - jak sama piszesz - źle wychowywany jest groźny.
Agresjia zawsze jest groźna...ale wiesz co ja uważam za agresje -Argentino ma inne zdanie na temat tego jak bardzo mozna być wobec niego niegrzecznym ...ma nny prób pobudliwości....mniej cierpliwości .,..trzeba go staranniej tego uczyć:)

Pozdrawiam serdecznie.