Strona 106 z 107 PierwszyPierwszy ... 6 56 96 99 100 101 102 103 104 105 106 107 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,051 do 1,060 z 1069

Wątek: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

  1. #1051
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    74

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    Prawda jest jak d..a ,każdy ma swoją....
    Też to powtarzam. Zgoda.

    Znam przypadek, że ktoś wstąpił do wojska i rozebrał potem jako żołnierz dwie chyże po wysiedlonych, dla odbudowy własnego domu, bo wcześniej - zanim do KBW czy tam zwykłego wojska wstapił - to jemu najpierw spalono chałupę. Chociaż z nikim nie walczył.

    Nie "kupię" żadnego uzasadnienia takiej czy innej akcji pacyfikacyjnej ze strony ukraińskiej... jakie by ono nie było - ja go nie "kupię". Ani porwań czy pacyfikacji w Baligrodzie lipiec-sierpień 1944 ani innych. Ludzie wymordowani w Brenzbergu - ciekawym swoją drogą jakie tamta "akcja" mogła znaleźć uzasadnienie... może gdzieś jakieś ktoś zapisał.

    Miejmy też świadomość, że żyją i działają księża grekoatoliccy, kórzy nadal zachowują lekką predylekcję do mącenia. Tak jak 80-70 lat temu. Ten świątobliwy ... nie chcę się wyrażać przy paniach kto i z czego wg mnie spadł - z parafii w Komańczy lekko przysiadł podobno na pupie, ale był nie tak odległy czas, że całkiem zgrabnie "judził". Proszę popytać miejscowych z Mchawy. Niczego nie zmyślam...

  2. #1052
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    542

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Broń Boże NIC nie uzasadniam,staram się zapoznać z relacjami przeciwnej strony.....i za cholerę Nigdzie nie piszą o mordowaniu naszych jenców co najwyżej jak po wzięciu do niewoli naszych żołnierzy zostali oni opatrzeni przez sanitariuszy UPA i ...puszczeni wolno..... było takich parę przypadków choć trudno w to uwierzyć ,bo potwierdził to znawca tematu Grzegorz Motyka, Ukraincy w swoich książkach pisali o wyganianiu naszej ludnosci,wreszcie o paleniu naszych wsi,natomiast o mordach na ludnosci cywilnej niestety ani słowa..Widocznie jeszcze do tego nie dojrzeli.......
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  3. #1053

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    Broń Boże NIC nie uzasadniam,staram się zapoznać z relacjami przeciwnej strony.....i za cholerę Nigdzie nie piszą o mordowaniu naszych jenców co najwyżej jak po wzięciu do niewoli naszych żołnierzy zostali oni opatrzeni przez sanitariuszy UPA i ...puszczeni wolno..... było takich parę przypadków choć trudno w to uwierzyć ,bo potwierdził to znawca tematu Grzegorz Motyka, Ukraincy w swoich książkach pisali o wyganianiu naszej ludnosci,wreszcie o paleniu naszych wsi,natomiast o mordach na ludnosci cywilnej niestety ani słowa..Widocznie jeszcze do tego nie dojrzeli.......

    Grzegorz Motyka niewątpliwie jest ekspertem w sprawach dotyczących „ukraińskiego nacjonalistycznego podziemia” w czasie II wojny światowej i po niej. Nie da się zaprzeczyć, że posiada być może największą wiedzę w tym zakresie wśród polskich historyków. Niestety poważnym problemem jest to, co Motyka robi z tą wiedzą, jak ją interpretuje i jakie wyciąga z niej wnioski.
    Szczególnie razi używanie przez niego całej palety eufemizmów dla opisu zbrodni OUN-UPA. Ludobójstwo dokonane na bezbronnej ludności nazywane jest przez Motykę "akcją antypolską”, „depolonizacją”, „atakami na polskie miejscowości”, „usuwaniem Polaków”, „działaniami przeciwko Polakom”, „wydarzeniami wołyńskimi”, „przepędzeniem ludności polskiej”, „wojną”, „krwawym konfliktem, który rozgorzał” (bezosobowo, jak zjawisko pogodowe), „powstaniem” itd., itp. Oburzenie budzi uparte posługiwanie się eufemizmem „antypolska akcja”, wziętym z upowskich dokumentów (to jest „nazwa kodowa” – tłumaczy Motyka). Gdyby jakiś historyk dla opisu Holokaustu upierał się przy nazewnictwie stosowanym przez Niemców (przykładowo – wymordowane getta nazywano „wysiedlonymi”), skończyłby szybko swoją karierę naukową.
    Gołym okiem widać, że dr Motyka stosuje w ocenie ukraińskich nacjonalistów taryfę ulgową. Motyka zaczynał swoje badania od walk OUN-UPA z Wojskiem Polskim w Bieszczadach. Czytając te opisy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że sympatia Motyki sytuowała się po stronie UPA
    Niestety takie podejście nie daje wiarygodności temu historykowi.

  4. #1054
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    542

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Nie zgadzam się z tym ale.....KAŻDEMU wolno mieć inne zdanie i ja to szanuję..........
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  5. #1055

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    Nie zgadzam się z tym ale.....KAŻDEMU wolno mieć inne zdanie i ja to szanuję..........
    Dziękuje i Wzajemnie

  6. #1056

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Myślę ze , sam czas Polsce i Ukrainie zmienić wektor swoich stosunków




  7. #1057
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    74

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    ..i oby UA zechciała wziąć to pod uwagę. Tym bardziej, że liczy na pieniądze. Zresztą nieprzerwanie od dwudziestuparu lat.

  8. #1058
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    654

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Obecna sytuacja jest mocno stresująca. Wychodzenie z argumentami(patrz Grzegorz Motyka), to groch o ścianę. U nas za to, rozwijają się ruchy pseudo-narodowe, którym władza puszcza oko, a na dodatek niezrozumiała i rozdęta reanimacja żołnierzy-wilków, którzy nie zauważyli zakończenia wojny. Gdyby rzecz dotyczyła godnych pochówków, to tak, ale nie piedestały.
    Druga strona ma wyrazny problem z proporcjami i do wróbla wali z granatnika.
    Zła wróżba.

  9. #1059
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    654

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Czy wobec pewnych faktów, na które jako forumowicze raczej nie mamy wpływu, nic się nie zmienia
    w stosunku do turystów odwiedzających ukraińskie Karpaty?

    Możliwe, że lepiej o tym nie wspominać i nie wywoływać wilka z lasu?
    Mam jednak wrażenie, możliwe że mylne, że "wilk" bacznie obserwuje "obcych" turystów.
    Jeżeli ktoś zechce coś w tej sprawie powiedzieć, to liczę na bardzo oględne refleksje pozbawione emocji i tej tragicznej nuty porąbanej na ćwierćnuty.

    ps.
    Jeżeli moderator uzna, że ten wpis jest zbyteczny i przedwczesny, to niech go wykasuje lub gdzieś przeniesie.

  10. #1060
    Bieszczadnik Awatar szymon magurycz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Nowica/Beskid Niski
    Postów
    366

    Domyślnie Odp: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

    Jestem w Bieszczadach Wschodnich kilka razy w roku od 1990 roku począwszy, rok w rok. Dla zwykłych ludzi, do których należę, nie ma większego znaczenia, to co dzieje się na poziomie polityki. Wiemy doskonale, że łączy nas coś, co od polityki jest dalekie. To zwykłe, serdeczne, międzyludzkie relacje gdzie narodowość - mam wrażenie - jest ostatnią ważną rzeczą. Nie żebym nigdy nie miał okazji poruszać ze znajomymi i przyjaciółmi, Ukraińcami z Bojkowszczyzny, tematów trudnych, drażliwych, kontrowersyjnych (w tym z byłymi członkami UPA), ba wprost przeciwnie. W każdym razie nikt z nich jeszcze nie napisał do mnie, że mam się więcej nie pojawiać :). Wiem też, że nikt z nich tego nie zrobi. Może dlatego, że budujemy swoje własne, nie polityczne, mosty. Będę na Bojkowszczyźnie po 18 II. Dam znać, o ile będzie o czym. Być może w tym wypadku będzie, bo podpisana dziś ustawa jest kuriozum dotykającym nie tylko Polaków i Żydów, ale i Ukraińców. Proszę jednak wybaczyć, ale w dyskusję na temat treści tego bubla prawnego wdawał się nie będę.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947
    Przez Petefijalkowski w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 29-09-2012, 14:46
  2. Pomocy-ukraiński
    Przez Krysia w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 21:36
  3. Turystyka na pograniczu polsko-ukraińskim
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 24-03-2011, 18:13
  4. Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
    Przez Stały Bywalec w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 239
    Ostatni post / autor: 03-07-2009, 03:50
  5. Szlak ukraiński
    Przez Jacek K. w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 22-04-2005, 13:41

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •