O, ależ trafny ten wiersz (mimo upływu lat).
Jak widać dalej się pasiemy na tej samej łące.
Tego wiersza Wierzyńskiego nie znałam, znam i bardzo lubię jego wiersze tatrzańskie.
A książkę p. Kroha muszę pewnie przeczytać.
Pochwalę się, że znam osobiście p. Kroha (pracuje w skansenie w Nowym Sączu). Miałam przyjemność być na jego kilku prelekcjach a także dwa razy na wyjadach autokarowych na Spisz, na których opowiadał o trudnej historii tej ziemi, kiedyś zamieszkałej w pełnej zgodzie przez 7 narodów (Słowacy, Węgrzy, Niemcy, Rusini, Polacy, Żydzi i Cyganie), które od czasu wybuchu II wojny światowej przechodziły bardzo dramatyczne koleje losu.
Nie spotkałam jeszcze nikogo, kto miałby tak rozległą wiedzę a jednocześnie charakteryzował się tak ogrmną tolerancją i takim szacunkiem dla innych narodów jak on.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem