Strona 59 z 85 PierwszyPierwszy ... 9 49 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 69 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 581 do 590 z 1147

Wątek: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    a czy u nas nie brak zidiociałych klechów ? Mamy ich AŻ nad to .
    Populistyczny polityczny szmelc i ''szczujnia" występuje w każdym kraju. To , że Svoboda świetnie dogaduje się z Wolnościową Partią Austrii, Frontem Narodowym Le Pena czy też naszym rodowitym N.O.P , to rzecz wiadoma.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    269

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Od kiedy Europa odeszła od chrześcijaństwa, bo zapragnęła być taka postępowa to zaczął się jej upadek i coraz większe dziadostwo.

    Jak na złość wszystkim antyklerykałom silna pozycja Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Europie przyczyniła się do jej rozkwitu w dawnych czasach. Mieliśmy tak dobrą cywilizację, że podbiliśmy prawie cały świat. Wiele z tego co osiągnęła chrześcijańska Europa zostało zaprzepaszczone i Europa stacza się w dół.

    Napiszę Michale do Ciebie jeszcze takie pytanie - wiesz skąd pochodzi Twoje imię ?? Myślę, że jako zajadły antyklerykał powinieneś go zmienić, albo przemyśleć sprawę.

    Michał to imię największego archanioła w Niebie. Archanioł Michał jest określany jako princeps militiae coelestis czyli "wódz wojska niebiańskiego".
    Imię Michał oznacza tyle co "któż jak Bóg". Teologia chrześcijańska podaje, że jeszcze przed stworzeniem człowieka Bóg objawił aniołom swój plan dotyczący ludzi, którzy jeszcze nie istnieli.
    Miała być to dla aniołów próba wierności i miłości Boga ponieważ aniołowie zostali stworzeni jako duchy obdarzone rozumem i wolną wolą, podobnie jak my ludzie.
    Aniołowie mają swoją ścisłą hierarchię. Wówczas pierwszy po Bogu był anioł o imieniu Lucisferre czyli po polsku Lucyfer (niosący światło).
    Jednak Lucyferowi nie spodobał się plan stworzenia człowieka. Człowiek miał być postawiony wyżej aniołów, bo sam Bóg w osobie Jezusa Chrystusa miał przyjąć granicę ludzkiej natury. Automatycznie Lucyfer straciłby swoją dominującą pozycję.
    Więc zbuntował 1/3 aniołów i zaczęła się wielka wojna w Niebie. Wówczas najmniej ważny, najmniejszy z aniołów właśnie Michał powiedział - któż jak Bóg. Znaczyło, że któż jak nie Bóg jest winien naszej (anielskiej) miłości i posłuszeństwa.
    Wtedy to ten najmniejszy z aniołów, który jako pierwszy stanął po stronie Boga został obdarzony ogromną mocą. Został wywyższony ponad wszystkie anioły i naznaczony przez Boga na wodza wojska anielskiego wiernego Bogu, które prowadzi walkę z demonami po wsze czasy, aż do końca świata. Wtedy to archanioł Michał wyrzucił na zawsze z Nieba Lucyfera i inne zbuntowane anioły.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Michał
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Opole
    Postów
    1,018

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Witaj Podniebny

    Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
    Od kiedy Europa odeszła od chrześcijaństwa, bo zapragnęła być taka postępowa to zaczął się jej upadek i coraz większe dziadostwo.
    Czyli od kiedy? Postępowe to są USA - tak?

    Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
    Jak na złość wszystkim antyklerykałom silna pozycja Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Europie przyczyniła się do jej rozkwitu w dawnych czasach. .
    Lekcje historii pobierałeś na zajęciach z religii? A słyszałeś coś na temat matematyków i architektów "arabskich"?
    Taaaak - rozkwitły ogniska i "sądy" dla sprzecznych z doktryną ówczesną. Zaprawdę rozwijała się wtedy Europa. Dupą do przodu na setki lat.
    To nie Europa stacza sie w dół. Jeno ludzie podatni na wszelaki pop.

    Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
    Napiszę Michale do Ciebie jeszcze takie pytanie - wiesz skąd pochodzi Twoje imię ?? Myślę, że jako zajadły antyklerykał powinieneś go zmienić, albo przemyśleć sprawę.
    Imiona nadaje się z katalogu. Albo z sympatii. Już dawno minęły czasy średniowiecza. Równie dobrze mogę być Jeronimo. Ważne jak mam na imię?
    Anioły są bezpłciowe.
    Ciekawi mnie jak ktoś na podstawie poprzedniedniego mojego posta od razu klasyfikuje mnie jako antyklerykała.
    Zaiste - chyba niezbyt daleko co poniektórzy odeszli od średniowiecza.
    Michał nikogo nie wyrzuca z żadnego nieba. Bo nie ma takich opcji w swoim starym serduchu.

    Zdrowia życzę
    i wielu wspaniałych podniebnych lotów

  4. #4
    Szkutawy
    Guest

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    ... ciekawa ta dyskusja i śledzę ją od dłuższego czasu... kwestie polsko-ukraińskie ścierają się z unijnymi, a to są w zasadzie dwie różne płaszczyzny... ale dla nas istotne ... przychylam się do zdania Skyrafala... kiedyś gen. Marian Kukiel napisał "Dzieje polityczne Europy" polecam tę pozycję, która w ciekawy sposób przedstawia kwestię naszego kraju w kontekście przemian, konfliktów, sojuszy, wojen i rewolucji w Europie.... można trochę z innego miejsca spojrzeć na historię, która rzeczywiście ostatnio jest spychana na margines ograniczając do dat, zdawkowych informacji, kompletnie nie zmuszając do wyciągania wniosków i postępowania w przyszłości...

  5. #5
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Ot, znowu historia… jak różnie postrzegana nawet przez jeden naród a co dopiero przez dwa sobie różne. Tym razem o zabójcy pewnego... polityka niepodległościowego i niepodległościowca (prawda, że ładnie go określiłem?) pośmiertnie odznaczonego przez prezydenta Wiktora Juszczenkę tytułem Bohatera Ukrainy (uchylonego na szczęście przez OSA i NSAU).
    http://www.kresy.pl/publicystyka,rep...h-wspolrodakow

    Nazywanie Stepana Bandery jednym z trzech „Wielkich Ludzi Ukrainy” podburzyło podzielony naród: jedni masowo głosowali na lidera „nacjonalistów Ukrainy Zachodniej”, inni mówią, że powinien był zdecydowanie zająć pierwsze miejsce, jeszcze inni – ci z Ukrainy Wschodniej – nie posiadają się z radości, iż pierwsze miejsce zajął staroruski kniaź, a nie ukraiński nacjonalista. Dzisiaj słów kilka o Bohdanie Staszyńskim. Człowieku, który odegrał w życiu Bandery ogromną "rolę", i który stał się zabójcą „Wielkiego Człowieka Ukrainy”.
    Bohdan Staszyński – zawodowy zabójca, Ukrainiec, zwerbowany przez KGB. Wykonał swoje zadanie w Monachium, 15 października 1959 roku. Po 3 latach uciekł na Zachód, do swojej żony, Niemki, i dołączył do Centralnej Agencji Wywiadowczej. Za zabójstwo Bandery odsiedział 4 lata.
    Mieszkańcy Barszczowic wstydzą się owych faktów. Co więcej, czują się jak wyrzutki na rodzimych terenach Bandery. „No i co w związku z tym? Ja mam na przykład ciotkę, żyje na wsi, w obwodzie sumskim, na ziemi Czikatiło, i co - z tego powodu ma się ją nazywać maniaczką?! - tłumaczy się jedna z abiturientek Wydziału Lekarskiego, Irina. - No cóż poradzić, mężczyzna stracił psychiczną równowagę, takie były czasy. Jednoznacznie nie wolno go osądzać.” Ludzie z okolicznych wiosek nie odnoszą się do „zdrajcy” aż tak pogardliwie, natomiast do samych mieszkańców Barszczowic – bardzo chłodno. Niektórzy omijają ich szerokim łukiem. Tak jakby byli trędowatymi.
    „Obrzucali nas wyzwiskami, typu: „ze zdradzieckiej wioski”, darli się: „bombę na was wszystkich trzeba spuścić”, nie kupowali u nas ziemniaków na targu. Były przecież uprawiane na ziemi zdrajcy – żali się nauczycielka wiejskiej szkoły, 60-letnia Jarosława Wojcun. Nie brali pod uwagę, że przecież w naszej wsi było wielu patriotów, którzy walczyli w szeregach Ukraińskiej Powstańczej Armii. Mimo że obecnie nie ma już tak widocznej agresji, najbardziej „dostało się” nam zaraz po odzyskaniu niepodległości (wcześniej temat ten był zakazany).
    Młodzież, zupełnie inaczej niż starsze pokolenie, nie jest przejęta kwestią związaną z Banderą. Spośród zapytanych osób, tylko dwie nadmieniły, że zabójca Bandery urodził się w ich wiosce. Pewna Ola, uczennica siódmej klasy, nie mogła nawet odpowiedzieć na pytanie, kim był Bandera. „Wydaje mi się, że to pisarz” - właśnie tak zadziwiała „wiedzą” dziewczynka.
    Dom, w którym mieszkał Staszyński po śmierci jego rodziców i sióstr sprzedano pewnemu małżeństwu około 10 lat temu. Nowi gospodarze ze spokojem odnoszą się do wszystkich komentarzy o tym domu.
    62-letnia Irina Polibruh wspomina, jak w 1962 roku ludzie zaczęli nazywać Bohdana bandytą i tajnym współpracownikiem. Rodzice Staszyńskiego zaczęli stronić od ludzi, jednak zawsze w niedziele chodzili do cerkwi, a ich córka śpiewała nawet w chórze. Chyba już czuli, że stosunek do nich jest inny. Nikt nimi nie gardził, bo przecież rodzina miała wielkie zasługi w samej UPA. Mieli w domu czytelnię, prowadzili chór wiejski. Siostry, Maria i Irina, zajmowały się robótkami ręcznymi. Można się było od nich wiele nauczyć.
    Po tym, jak prawda o Bohdanie wyszła na jaw, autorytet rodziny upadł. Matka zabójcy, jak mówią plotki, zwariowała przez to nieszczęście, a siostry przeklinały brata, wyrzekły się go.
    Krewni Staszyńskiego nie przyznają się do pokrewieństwa z nim. „Ja nic nie wiem” - ucina wszelkie dyskusje kuzyn Staszyńskiego, Josip Kaczur.
    Co więcej, mieszkańcy Barszczowic próbują usprawiedliwić człowieka, który zastrzelił ich bohatera. Jeśli nie on, to i tak ktoś inny zabiłby Banderę. „Nie miał innego wyboru – KGB groziło wywózką całej rodziny na Syberię. Staszyński był jedynie instrumentem w całej bezwzględnej machinie ZSRR.” - broni współrodaka mieszkanka Barszczowic, Anna.
    „Nie wiemy, jak postąpiłby inny na jego miejscu. Każdy się może pomylić.” - zauważa Irina Polibruh.
    „Taki z niego był dobry chłopiec, drzewa narąbał dla starych sąsiadów, wodę ze studni przyniósł” - dodaje 95-letnia mieszkanka wsi, Katerina Maksymiw. - Mądry był, miał smykałkę do języków, mimo że pochodził z prostej rodziny – ojciec był stolarzem, a matka pracowała w kołchozie.”
    Pierwsze kontakty 19-letniego Bohdana Staszyńskiego z KGB zaczęły się po tym, kiedy jechał „na gapę” do Lwowa, gdzie uczył się w Instytucie Pedagogicznym. Młodzieńca za przejazd bez biletu oczywiście zatrzymano i... zwerbowano. Pod pseudonimem „Oleg” zrealizował pierwsze, nie byle jakie zadanie – był jednym z tych, którzy dochodzili, jak się nazywa zabójca „komunistycznego” pisarza, Jarosława Hałana.
    W 1954 roku z dokumentami na nazwisko Józefa Lemana Staszyńskiego zostaje przeniesiony do NRD, gdzie czeka na niego ważne zadanie, ale jakie – on sam się tego nawet nie domyśla. Tam pracuje jako tłoczarz w fabryce i jednocześnie szlifuje swój niemiecki. Po 3 latach jedzie do Monachium, gdzie likwiduje jednego z liderów zagranicznych oddziałów OUN, Lwa Rebeta. Narzędziem zabójstwa był podobny do grubego wiecznego pióra pistolet nabity ładunkami kwasu pruskiego. Wciągnąwszy do płuc opary trucizny, ofiara umiera na paraliż serca. Lekarze stwierdzają „naturalną śmierć”. W Monachium zaś Bohdan zakochuje się we fryzjerce, Indze Pohl.
    Po paru miesiącach Bohdanowi zostaje zlecone kolejne zadanie – tym razem musi zlikwidować lidera OUN, Stepana Banderę. W 1959 roku pod pseudonimem Hansa Joachima Budajta napada na Banderę w jego własnym domu. Podobnie jak w przypadku Rebeta, strzela do Bandery z pistoletu nabitego kwasem pruskim. Trucizna tak łatwo nie wyparowała i morderstwo zostało zarejestrowane.
    Za zrealizowanie zadania Rada Najwyższa ZSRR postanowiła uhonorować wysiłek Staszyńskiego, nagradzając go Orderem Czerwonego Sztandaru. Staszyński prosi także o pozwolenie na ślub z Ingą Pohl, jednak ta musi przeprowadzić się do ZSRR i zacząć współpracę z organami komitetu. Inga zgadza się, jednakże dowiedziawszy się, że w ich mieszkaniu założony jest podsłuch, przekonuje męża, by ten uciekł z nią na Zachód. W 1961 roku Inga Pohl zachodzi w ciążę i sama wraca do Niemiec. Dziecko niestety nagle umiera. Staszyński jedzie na pogrzeb i korzystając z okazji ucieczki, przedostaje się do Berlina Zachodniego, a następnie oddaje się w ręce amerykańskich wywiadowców.
    O procesie sądowym Bohdana Staszyńskiego głosiły media na całym świecie. Obecni na sali sądowej krewni ofiar mówili, iż nie obwiniają zabójcy, widząc w nim jedynie „narzędzie w rękach Moskwy”.
    Staszyński był skazany na 8 lat więzienia, odsiedział jednak tylko 4 lata dzięki współpracy z Centralną Agencją Wywiadowczą.
    Jak wynika ze słów sąsiadki, Iriny, ostatni raz Staszyński przyjechał do swojej wsi w 1961 roku, dokładnie przed ucieczką na Zachód z żoną Ingą. „Pamiętam jak dziś, miała na sobie czerwony płaszcz w białe kropki i czarny szeroki pasek. Miała stylową fryzurę. Piękna i modnie ubrana – gdzie nam, wiejskim kobietom, do niej! A sam Bohdan – przystojny, wykształcony mężczyzna. Wszystkim wtedy opowiadał, że pracuje jako tłumacz niemieckiego w Moskwie. Nasze dziewczyny kręciły się nawet koło niego, ale on pokochał jednak Niemkę.”
    Chodzą po wsi nawet słuchy, że Staszyński przeszedł operację plastyczną w Stanach, i po latach przyjeżdżał ukradkiem do Barszczowic. Druga wersja głosi, że 76-letni zabójca wodza OUN żyje sobie spokojnie w Republice Południowej Afryki.
    Grzegorz Rossoliński, badacz biografii Bandery, pisze o nim tak:
    „Osobowość Bohdana Staszyńskiego jest pełna sprzeczności. Właściwie to Staszyński nie miał innego wyboru. Zmuszono go do współpracy z KGB i do „profesji zabójcy”. Był profesjonalny w tym, co robił. Podczas rozprawy Staszyński przyznał się, że miał możliwość zabicia Bandery w kwietniu 1959 roku, kiedy ten wracał do domu bez ochroniarza. Nie mógł jednak tego zrobić. Spanikował. Dla KGB szokiem było to, że Staszyński oddał się w ręce amerykańskich zwiadowców.”
    Harczenko Aleksandra
    źródło: Segodnya.ua
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    A swoją drogą to ukraińska służba Bezpeky OUN odpowiedzialna za ochronę swego wodza dała totalnie ciała ,od zamachu w Roterdamie na prowydnyka Konowalca niczego się widać nie nauczyli.......
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    269

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Patrząc na tą dyskusję można stwierdzić jedno - typowo polskie podejście czyli wszyscy są winni tylko nie my sami.
    Dywagacje na temat stosunków polsko-ukraińskich trzeba zaczynać nie w wieku XX (tak jak to robi 100% osób) tylko tak ze 400-500 lat wstecz kiedy to powstaje Sicz Zaporoska.
    Będę pewnie mało popularny w stwierdzeniu, że do tragedii związanych z OUN/UPA w dużej mierze sami doprowadziliśmy jako Polacy co oczywiście w żadnym stopniu nie zwalania z bezpośredniej odpowiedzialności za zbrodnie ludobójstwa OUN/UPA oraz manipulowanych Bojków i Łemków.

    Z łatwo dostępnych źródeł wynika, że I RP popełniła setki lat temu szereg błędów, które okazały się katastrofalne w skutkach.

    1. Za sprawą Zygmunta III Wazy (tego co ma kolumnę w Warszawie) rozpoczęło się wypieranie prawosławia poza granice Rzeczypospolitej. Stolica prawosławia szybko powędrowała do Rosji co zaowocowało szybkim i skutecznym jednoczeniem się Rusinów przeciw Polsce w walce o wspólną wiarą prawosławną.
    Osiągnięto krótkowzroczne cele, a na dłuższą metę okazało się, że król ukręcił potężny bat przez własnemu narodowi.

    2. Chciwość polskich magnatów związana za swietną koniunkturą na międzynarodowych rynkach zamieniła Ukrainę w jeden wielki obóz pracy z czego wynikło także niezadowolenie społeczne i łatwość wzniecania buntów.

    3. W normalnym kraju nawet bardzo bogaci podporządkowani byli królowi, bo decyzje królewskie gwarantowały spójność polityki zewnętrznej. Natomiast polscy magnaci kresowi dosłownie kładli h...ja na króla, sami prowadzili politykę zagraniczną.
    Nie dość, że każdy z osobna w imię własnych doraźnych korzyści to jeszcze na najbardziej zagrożonym kierunku czyli wschodnim i południowo-wschodnim.
    Duża odległość od stolicy i niewyobrażalne bogactwo magnatów tylko temu sprzyjała.
    Aby to uzmysłowić posłużę się przykładem - magnat kresowy, właściciel zamku w Łańcucie dysponował obsadą artyleryjską ponad 50 dział i Szwedzi nawet nie próbowali go zdobywać.
    Dla porównania oblężenie Jasnej Góry to w sumie : kilkanaście dział po stronie obrońców klasztoru i nie więcej niż 17 po stronie szwedzkiej w tym ciężkie oblężnicze.

    4. Pomimo niepokojących sygnałów I Rzeczpospolita nigdy nie dorobiła się właściwej i skutecznej polityki wobec Ukrainy i Ukraińców. Ten stan trwa aż do dnia dzisiejszego.
    Pierwsze bunty kozackie czyli Powstanie Kosińskiego miały miejsce już w 1591-1593 roku i .... nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków gdyż nie podjęto żadnych skutecznych działań zapobiegawczych.
    Oczywiście Kozacy byli zbyt słabi, żeby w pojedynkę stanąć przeciw Rzeczypospolitej, ale była to skuteczna dywersja wewnątrz kraju oraz paktowali z potężnymi wrogami (Rosja i Tatarzy) co później okazało się przyczyną do upadku I RP.

    5. Wobec dużego zagrożenia zewnętrznego w XVII wieku polscy magnaci kresowi powinni zostać zobowiązani przez króla do finansowania znacznie powiększonego Regestru Kozaków. Magnaci bez problemu byli w stanie to sfinansować.
    Wojsko zaporoskie było bardzo dobre i nie tak drogie jak np. zaciężna niemiecka piechota i nie wspominając o niebotycznie drogiej husarii. .

    6. Brak skutecznej zachęty Rusinów do polonizacji i przechodzenia na wiarę rzymsko-katolicką. Chodzi oczywiście głownie o tak zwaną "czerń". Rzeczpospolita wymagała, a nie oferowała dosłownie nic konkretnego. Wręcz idealne warunki do rozwoju ukraińskiego nacjonalizmu wśród ludu.

    7. 400 lat temu można było bez problemu stworzyć Ukrainę jako marionetkowe państwo całkowicie zależne od Rzeczypospolitej gospodarczo i militarne.

    Potem Kozacy Zaporoscy zostali całkowicie zrusyfikowani. Katarzyna II zlikwidowała Sicz Zaporoską, przeniosła Zaporożców na Kubań gdzie sformowano Kozackie Wojsko Czarnomorskie. Otrzymali ziemię na terytorium Rosji gdzie sami zbudowali miasto Jekaterynodar (dar Jekateryny czyli Katarzyny) i byli używani do ochrony granic, tłumienia powstań narodowościowych zarówno na Kaukazie jak i w Polsce pod zaborami gdzie Kozacy odznaczali się wyjątkową brutalnością i bezwzględnością.

    Proszę zauważyć, że dokładnie tak samo jak caryca Katarzyna mogli postąpić Polacy wobec Zaporożców jeszcze w XVII wieku, ale na to oczywiście nie zgodziliby się magnaci kresowi.
    Trudno byłoby się spodziewać, żeby rusyfikacja nie przebiegała ze wskazaniem na Polaków jako winowajców kozackiej niedoli w Rzeczypospolitej, wyolbrzymianiem krzywd oraz indoktrynacją poprzez ukazanie carów jako wielkich dobroczyńców Zaporożców, braci w prawosławnej wierze i sojuszników w obronie kozackiej sprawy i kultury.

    Tak właśnie wg mnie wygląda geneza nienawiści polsko-ukraińskiej. Wydarzenia z OUN/UPA są tragicznym echem powyższych zaniedbań gdy po raz kolejny zwykli obywatele Rzeczypospolitej zapłacili straszliwą cenę za głupotę i chciwość swoich władców.
    Jest rzeczą oczywistą, że nawet przy najlepszych chęciach Polska międzywojenna nie była w stanie w kilkanaście lat nadrobić 400 lat.

    Jednak nie będę upierał się przy swoim ponieważ nigdy nie zostały przeprowadzone duże badania historyczne właśnie na okoliczność genezy konfliktów polsko-ukraińskich.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2008
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    53

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
    Patrząc na tą dyskusję można stwierdzić jedno - typowo polskie podejście czyli wszyscy są winni tylko nie my sami.
    Dywagacje na temat stosunków polsko-ukraińskich trzeba zaczynać nie w wieku XX (tak jak to robi 100% osób) tylko tak ze 400-500 lat wstecz
    Ale 400-500 lat temu nie było jeszcze Ukrainy więc nie może być mowy o relacjach polsko-ukraińskich.

    2. Chciwość polskich magnatów związana za swietną koniunkturą na międzynarodowych rynkach zamieniła Ukrainę w jeden wielki obóz pracy z czego wynikło także niezadowolenie społeczne i łatwość wzniecania buntów.
    A gdzie to te cudowne krainy gdzie nie ma chciwych magnatów i ogólnie chciwych ludzi??

    3. W normalnym kraju nawet bardzo bogaci podporządkowani byli królowi, bo decyzje królewskie gwarantowały spójność polityki zewnętrznej.
    Np. Związek Radziecki jest dobrym tego przykładem, że trzeba ludzi trzymać za pysk?

    Natomiast polscy magnaci kresowi dosłownie kładli h...ja na króla, sami prowadzili politykę zagraniczną.
    Nie dość, że każdy z osobna w imię własnych doraźnych korzyści to jeszcze na najbardziej zagrożonym kierunku czyli wschodnim i południowo-wschodnim.
    Duża odległość od stolicy i niewyobrażalne bogactwo magnatów tylko temu sprzyjała.
    Takoż samo było na całym świecie.
    Takie Cesarstwo Rzymskie miecznie prowadziło samo ze soba wojny domowe, gdyż prowincje non stop prowadziły samodzielna politykę wewnętrzną i zewnętrzną.

    Aby to uzmysłowić posłużę się przykładem - magnat kresowy, właściciel zamku w Łańcucie dysponował obsadą artyleryjską ponad 50 dział i Szwedzi nawet nie próbowali go zdobywać.
    Dla porównania oblężenie Jasnej Góry to w sumie : kilkanaście dział po stronie obrońców klasztoru i nie więcej niż 17 po stronie szwedzkiej w tym ciężkie oblężnicze.
    Ale to źle czy dobrze, że nie próbowali zdobywać Zamościa?
    Szwedom zależało na Jasnej Górze (samą Częstochowę oczywiście zdobyli) gdyż zależało im na skarbcu, przecież Potop miał typowo łupieżczy cel, zdobyć ile się da, spakować na wozy/barki, wywieźć, a po kilku latach się wynieść.

    4. Pomimo niepokojących sygnałów I Rzeczpospolita nigdy nie dorobiła się właściwej i skutecznej polityki wobec Ukrainy i Ukraińców. Ten stan trwa aż do dnia dzisiejszego.
    Pierwsze bunty kozackie czyli Powstanie Kosińskiego miały miejsce już w 1591-1593 roku i .... nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków gdyż nie podjęto żadnych skutecznych działań zapobiegawczych.
    Patrz uwaga na początku: w XVI wieku nie było ani Ukraińców ani Ukrainy.
    itd. itd.

    Jak bardzo ludzie mają pomieszane w głowach nt. "Ukrainy" świadczy fakt, że kompletnie nie mają w świadomości iż tereny te w większości należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego, a nie do Korony.
    Albo jest wielkie 'wow' jak się jeden z drugim dowie, że "magnaci kresowi" sami byli w dużej mierze "Ukraińcami" (=Rusinami). Np. kniaź Jarema Wiśniowiecki, słynny pogromca Siczy i bezwzględny dla "czerni", zwany "Młotem na Kozaków".

    pzdr., PB
    Ostatnio edytowane przez pawelboch ; 27-12-2013 o 10:19

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Cytat Zamieszczone przez pawelboch Zobacz posta
    (...) Jak bardzo ludzie mają pomieszane w głowach nt. "Ukrainy" świadczy fakt, że kompletnie nie mają w świadomości iż tereny te w większości należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego, a nie do Korony.
    (...)
    pzdr., PB
    Ja natomiast "mam kompletnie świadomość", że jednak do Korony, a nie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Od zawarcia Unii Lubelskiej, czyli przez 203 lata (aż do I rozbioru) ziemie ukraińskie należały do Korony.
    Ok. 100 lat przed I rozbiorem, Ukrainę wschodnią (z Kijowem) Chmielnicki (już w II połowie XVII w.) przyłączył do Rosji, co ostatecznie Jan III Sobieski zaaprobował (Pokój Grzymułtowskiego).
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 27-12-2013 o 18:05
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Gwoli uszczegółowienia.
    1654 - Chmielnicki przyłącza wschodnią Ukrainę do Rosji.
    1683 - pokój wieczysty pomiędzy Rzecząpospolitą a Rosją.
    Do tych dat cała Ukraina, z Kijowem włącznie, należała do Rzeczypospolitej. Do Korony, a nie do Litwy.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947
    Przez Petefijalkowski w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 29-09-2012, 13:46
  2. Pomocy-ukraiński
    Przez Krysia w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 20:36
  3. Turystyka na pograniczu polsko-ukraińskim
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 24-03-2011, 17:13
  4. Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
    Przez Stały Bywalec w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 239
    Ostatni post / autor: 03-07-2009, 02:50
  5. Szlak ukraiński
    Przez Jacek K. w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 22-04-2005, 12:41

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •