Siedemdziesiąt lat z okładem nie ma wojny.Nigdy tak w historii nie było.
Dlaczego? Chłodna analiza to aż strach pisać.
Siedemdziesiąt lat z okładem nie ma wojny.Nigdy tak w historii nie było.
Dlaczego? Chłodna analiza to aż strach pisać.
http://naskrajuparku.pl/ Nowa strona
Косово увек Српски
Jest pewien aspekt w działalności UPA, który w opracowaniach jest niemal pomijany, a wydaje mi się szalenie ważny. Otóż obrońcy UPA często twierdzą, że nawet jeśli ta formacja dopuszczała się zbrodni to najważniejsze jest to, że walczyła o "wolną Ukrainę", o niepodległe państwo ukraińskie. W tym miejscu chciałbym zapytać o JAKĄ dokładnie Ukrainę walczyło to zbrojne ramię OUN? Czy o państwo demokratyczne, z wielopartyjnym systemem, z wolnymi wyborami, wolną prasą itd. Bo zdaje się o takie państwo polskie po wojnie walczyło polskie podziemie (z małymi wyjątkami). A przecież UPA jako zbrojne ramię OUN realizowało program polityczny tejże OUN. Jaką więc wizję przyszłego państwa miała OUN? Łatwo sprawdzić - otóż nowe państwo ukraińskie miało być rządzone przez wodza, inicjatywna mniejszość (OUN) miała trzymać w ryzach nieuświadomione masy, żadych partii poza OUN, żadnej wolnej prasy, żadnych "cużyńców" w państwie. O taką właśnie Ukrainę walczyła UPA. "Wzorem dla nas są Niemcy pod rządami Adolfa Hitlera" - tak pisał jeden z prowidnyków. Co na to obecne DEMOKRATYCZNE państwo ukraińskie? Ano nic, czczą tych ludzi jako bohaterów. A UPA to taka ukraińska AK - twierdzą historycy. Zgroza. Jakoś się nie dziwię że Rosjanie uparcie nazywają banderowców faszystami - przecież ich państwo w założeniu miało być faszystowskie.
Jeszcze jedno - niektóre środowiska (także w Polsce, niestety) uważają że ten konflikt pol-ukr w latach 40-tych to była tak naprawdę "wojna chłopska", naród ukraiński miał w końcu dość wielowiekowego ciemiężenia i powstał przeciwko okupantom. Jak było naprawdę? Otóż był w latach 30-tych w kierownictwie OUN pan, który nazywał się Mychajło Kołodzinśki. Pan ten opracował dzieło pn "Ukraińska wojenna doktryna". Praca ta wydana wprawdzie została po wojnie ale obrazuje sposób myślenia ludzi z kręgu Bandery. W opracowaniu tym twierdził, że przy sprzyjających okolicznościach na ziemiach ukrainnych powinno wybuchnąć powstanie, które najpierw siłą usunie ("wymiecie") przeszkadzających Polaków, a następnie doprowadzi do budowy państwa. "W walce nie ma etyki. Trzeba krwi-dajmy morze krwi,trzeba terroru-uczyńmy go piekielnym. Nie wstydźmy się mordów,grabieży i podpaleń." To cytaty z tego pana.
I czy te właśnie sprzyjające okoliczności nie nadeszły w 1943? Czy wówczas nie przystąpiono po prostu do realizacji tego planu jeszcze z lat 30-tych? Gdzie tu spontaniczna wojna chłopska?
Na szczęście pan Kołodziński tego nie dożył - przeniósł się bowiem na tamten świat za sprawą Węgrów wiosną 1939r. Gdyby żył, to mając takie poglądy byłby pewnie trzecim dowódcą UPA obok Szuchewycza i Kłaczkiwśkiego. A Polaków zamordowano by jeszcze więcej.
A jeszcze może o tym rzekomym wielowiekowym ciemiężeniu Ukraińców przez Lachów. Wszystkim radzę sprawdzić jak wyglądało ciemiężenie Irlandczyków przez Anglików, ze szczególnym uwzględnieniem XVII w. Otóż Anglicy tępili Irlandczyków tak zaciekle że w pewnym momencie zlikwidowali 2/3 narodu. Nie można było mówić po celtycku, pielęgnować kultury i zwyczajów irlandzkich, sprzedawano Irlandczyków jako niewolników do Nowego Świata. Anglicy wpadli nawet na pomysł żeby powywieszać wszystkich irlandzkich "dziadów-lirników" jako nosicieli pieśni i kultury irlandzkiej. I tak zrobili. A szczególnie czerwone ręce od irlandzkiej krwi ma angielski bohater narodowy Oliver Cromwell. Jak w tym porównaniu wyglądają Rusini w Rzeczypospolitej? Coś mi się wydaje, że całkiem przyzwoicie. Pewien francuski historyk (Daniel Beavouis chyba) twierdzi że wschodnie połacie Rzeczypospolitej to były polskie kolonie (traktowane tak jak i np francuskie kolonie). Dziwne tylko że począwszy od XVII w. pierwsze skrzypce w tym państwie grały rody magnackie z tychże "kolonii" - Wiśniowieccy,Ostrogscy,Sapiehowie, Radziwiłłowie,Zasławscy,Czartoryscy,Sanguszkowi e itd. Na tronie w Warszawie zasiadał Rusin Michał Korybut Wiśniowiecki, Rusin po kądzieli Jan Sobieski. To magnateria ruska gnębiła ukrainnych chłopów. Do końca XVII w językiem urzędowym WKLitewskiego był ruski. Jakież to rody z Marghrebu czy Indii miały wpływ na politykę Paryża czy Londynu? Żałosne.
Pozdrawiam
Seba
Dobrze napisane, Seba.
To co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu także tego, spokojnego i wyważonego postu, to zły tytuł tego wątku. Nawet jeżeli wcześniej zboczyliśmy odchodząc od historii Bieszczadów w innych kierunkach, to nikt tu nie szuka konfliktu z Ukraińcami. Wytykanie Ukraińcom przywiązania do banderowskiej spuścizny, też nie nazwałbym konfliktem polsko-ukraińskim.
Trudne pojednanie, spór o historię Kresów, polonizacja-rusyfikacja-banderyzacja mit, kit czy rzeczywistość? i takie tam podobne.
Hej Panowie!.
Wasze gadanie (choćby najmądrzejsze) jest gówno warte, jeśli nie znajdziemy sposobu przekazywania tej informacji "drugiej stronie"
To wciąż będzie deptanie po tej samej stronie ulicy.
Na drugiej stronie i tak nas nie rozumieju
Słowa Enriego to po góralsku - świnto prowda. To co mówi druga strona to czasami - tys prowda ale w większosci - gówno prowda. Tak więc mamy pata i chyba czas dać forumowiczom odpocząć od tematu. Konkluzję, za mnie, wymyślił dawno temu człowiek, który dobrze znał temat, który znalazł się w samym centrum nacjonalizmu ukraińskiego na emigracji, który stwierdził:
- bez przezwyciężenia nacjonalizmu ukraińskiego nad narodem Ukrainy zawiśnie grożba degeneracji-
-Wiktor Poliszczuk-
Dobrze wiedzu, tylko udaju. Wygodniej.
Zniszczono pomnik żołnierzy UPA w Mołodyczu. Prezes ZUwP: takie czyny są inspirowane z Rosji Nieznani wandale rozbili jedną z dwóch tablic pomnika poświęconego żołnierzom Ukraińskiej Powstańczej Armii i mieszkańcom Mołodycza. Pomnik znajduje się na dawnym greckokatolickim cmentarzu w tej podkarpackiej miejscowości. Prezes Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma zapowiedział, że skieruje pismo do MSWiA, w którym zaapeluje o "większą skuteczność policji". – Sądzę, że są to czyny inspirowane z Rosji (...). Te wszystkie działania są prowadzone na korzyść Rosji, która chce skłócić Polaków i Ukraińców – podkreślił Tyma.
Jednocześnie prezes Piotr Tyma potwierdził informację o zniszczeniu pomnika. Dodał, że pomnik stoi od 2002 r. i nie wywoływał do tej pory żadnych kontrowersji. Zdaniem Tymy zniszczenie pomnika w Mołodyczu to nie "chuligański wybryk, ale klasyczna prowokacja". Przypomniał, że w ub. r. zniszczone zostały podobne pomniki m.in. w Radrużu, Hruszowicach i Wierzbicy.
– Wszystkie te akty wandalizmu zostały nagrane i krótkie filmy można znaleźć w internecie, m.in. na stronie novorossia.today, są one też sygnowane przez Obóz Wielkiej Polski. Sądzę, że są to czyny inspirowane z Rosji, które mają wywołać reakcję na Ukrainie. Te wszystkie działania są prowadzone na korzyść Rosji, która chce skłócić Polaków i Ukraińców – podkreślił Tyma. Pomnik w Mołodyczu składa się z dwóch tablic, z których jedna upamiętnia "żołnierzy UPA poległych w latach 1945–1947" i ta została rozbita. Druga tablica upamiętnia parafian cerkwi w Mołodyczu, którzy tragicznie zmarli w latach 1945–1947. Fotoreporter PAP, który był dzisiaj na miejscu, powiedział, że ta tablica nie została zniszczona.
Prezes ZUwP: skieruję list do ministra spraw wewnętrznych
Podkarpacka policja nie otrzymała dotychczas zawiadomienia o zniszczeniu pomnika. Prezes ZUwP zaznaczył, że kwestia pomników i upamiętnień jest to "sztucznie podsycany temat". Zapowiedział, że jeszcze dzisiaj skieruje do ministra spraw wewnętrznych list, w którym zaapeluje o "większą skuteczność policji".
– Dotychczas w żadnym przypadku zniszczenia pomnika nie wykryto sprawców. Patrząc na skalę tego typu działań i powagę sprawy dziwię się, że nie ma żadnych efektów pracy policji. Dziwi mnie to lekceważenie. Może takimi sprawami nie powinna zajmować się lokalna policja tylko wyższego szczebla – powiedział Tyma.
W liście do MSWiA zawarte też mają być zdjęcia oraz inne dowody, które dokumentować mają zniszczenia pomników. Tyma zapowiedział również, że będzie chciał zwołania w tej sprawie sejmowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych.
artykuł na Onecie
Mnie szczególnie poruszyły następujące elementy wypowiedzi Pana Prezesa:
pomnik stoi od 2002 r. i nie wywoływał do tej pory żadnych kontrowersji - No nie inaczej, przecież my Polacy uwielbiamy ludobójców naszego narodu.skieruje pismo do MSWiA, w którym zaapeluje o większą skuteczność policji - Akurat z tym się zgadzam, bo w Polsce "pojawiło się" prawie 150-200 pomników dla uczczenia upowców. Dokładnie jeszcze nie policzono. Widzę tu (w zakresie wykrycia sprawców/autorów tych pomników) dużo pracy dla Policji i innych służb...
Nie wiem w jakiej rzeczywistości żyje Pan Prezes ...
Tu jest artykuł pokazujący jakie rozmiary przybrało w Polsce wznoszenie upowskich upamiętnień
Pouczająca lektura.
Ostatnio edytowane przez włóczykij ; 15-03-2016 o 20:17 Powód: linki
No dobra... a kto to jest Ukrainiec? Czy to mieszkaniec, potomek ludzi zamieszkujących obecną Ukrainę, czy też sztandar myśli banderowskiej? Osobiście mam z tym problem. Może przesadzam, bo młoda krew inaczej myśli (ta Ukraińska), ale wiem z doświadczenia, że to myślenie w innym kierunku idzie z upływem czasu. Ukraina jest większą doliną podzielona od Naszego Kraju (jak na razie), ale tworzenie podziałów to kataklizm dla narodów. Nie może być nic gorszego....ja po jednej, a Ty po drugiej stronie. Życie i politycy piszą swoje scenariusze...a my z jednego nasienia.
Po pierwsze - wnerwiają mnie te wszelakie(!!!) posądzenia Polaków o uleganiu inspiracji z Rosji! Zaczyna się wytwarzać u pewnej grupy ludzi jakaś fobia w osądzaniu Polaków o uleganiu inspiracji przez Rosję, jakby ci co podejmują "działania" nie mieli swojego rozumu i nie mogli "czegoś" robić z własnej inicjatywy.
Po drugie - wszystkie pomniki postawione dla upamiętnienia "żołnierzy" UPA są samowolami budowlanymi i jest na to odpowiednia procedura prawna, która jakoś w tych przypadkach jest mało uruchamiana. Dziwne, że inne samowolki-pomniki poświęcone np. katastrofie w Smoleńsku miały uruchamiane te procedury natychmiast.
Po trzecie - to, że pomnik stoi od 2002 roku nie świadczy o braku kontrowersji. Ona była cały czas, tylko Polacy mają... sporo można tutaj opisać. Ponadto zniszczenie pomnika też, jak wynika z braku dotychczasowego braku zgłoszenia, nie wzbudziło kontrowersji! Podałem tutaj link do filmu z burzenia "pomnika" już 7 marca br.
Po czwarte - postawienie pomnika bandziorom UPA to była klasyczna prowokacja i może była właśnie z inspiracji Rosji. Chyba, że p. Tym wie lepiej, więc niech wskaże chuliganów, którzy go stawiali. Jak tak narzeka na rozwalenie pomników UPA to niech zacznie występować w swoim imieniu lub w imieniu ZUwP o zgodę budowlaną na jeszcze istniejące i na te zburzone by je później odbudować! Ciekawe czy dostanie zgodę?
Po piąte - Pan Tyma niech poucza swoich rodaków a nie nas, najpierw zacznijcie od siebie Ukraińcy! Ech ten p. Tyma... "na Wołyniu nie było ludobójstwa".
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)