Emi, nie ma narodów dobrych lub złych, są tylko dobrzy i źli ludzie, po równo w każdym narodzie.
Niektóre polskie ugrupowania już przed wojną zakładały z góry usunięcie wszystkich mniejszości narodowych, wysiedlenie Ukraińców (tylko nie było gdzie) i Żydów (także nie było gdzie). Mowa przede wszystkim o endecji, która w czasach okupacji dysponowała przecież własnymi siłami zbrojnymi (np. NSZ), jak również posiadała silne wpływy w innych formacjach. O "arcyciekawych" zamierzeniach endeków wobec Ukraińców pisze Magdalena Nowak w "Narodowcach i Ukraińcach, Narodowa Demokracja wobec mniejszości ukraińskiej w Polsce 1922-1939" Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2007.
Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa była kilkakrotnie liczniejsza od Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Twierdzisz, że nie brała "aktywnego, bardzo aktywnego udziału w likwidacji gett" i rzadziej od policji ukraińskiej "na własną rękę zabijała Żydów"? Generalnie radzę poczytać wspomnienia Kurta Lewina ("Saga Świętego Jura") lub Adama Daniela Rotfelda. Dowiesz się z tych wspomnień, że Żydzi w Dystrykcie Galicja częściej szukali schronienia u Ukraińców, niż u Polaków. Powody? Przeczytaj.
To może wspomnimy jeszcze razem pogrom, który lwowskim Żydom urządziły "orlęta" wespół z żołnierzami Karaszewicza-Tokarzewskiego?
A może masakrę w Pińsku, w roku następnym?
Po stronie polskich nacjonalistów za to jest pełno prawdy, aż nadmiar
Nie ma już Prusa i Kormana, ale za to są ich godni następcy - Kulińska, Grott, Zaleski i inni.
Pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem