Jak się mam nie irytować?

Wykonujemy teraz sąd nad ludźmi, którzy polegli w walce z UPA i zastępujemy ich poległymi "lepiej". Co mają do tego Ukraińcy i to, kto pierwszy pokazał tablicę? To my, Polacy, zdejmujemy orły z pomników (tak, my, Polacy, zdejmujemy orły z pomników poległych w walkach z UPA) i udajemy, że z UPA nie walczyło KBW, wojsko i milicja. Nie wiem czy już wówczas Obywatelska czy jeszcze nie, mało mnie to obchodzi. Mało brakowało, a rozebralibyśmy pomnik w Birczy. Toż to skrajna schizofrenia: UPA była zła, ale jeszcze gorsi byli ci co z nią walczyli! Jeszcze chwila a przeniesiemy zwłoki poległych milicjantów na tyły cmentarzy oddając ich "eksponowane" miejsca tym "lepszym". Brakuje tylko aby skazać tych milicjantów z Zatwarnicy za to, że zginęli w obronie swoich rodaków. Trupi synod się szykuje

Byłem kilka miesięcy temu na pogrzebie człowieka, który działał w samoobronie w Niebieszczeniach, czy był formalnie w jakiejś organizacji typu milicja nie wiem. Wiem, że chwycił za broń aby bronić swoich. Gdyby zginął, poświęconą mu tablicę pewnie zastępowano by teraz inną.

Nie potrzeba tu żadnych Ukraińców, z p. Tymą czy bez niego, sami wcinamy już własny ogon. Wstyd mi jak to widzę.

EOT.