Jeżeli "rektor" Drozd gloryfikuje w Polsce UPA (równie dobrze mógłby gloryfikować Gestapo lub Himmlera,a członków Einsatzkommandos RSHA nazywać żołnierzami i domagać się dla nich szacunku,jak dla upowskich bestii). to jego i jego "akademię" w Słupsku trzeba wywalić na ulicę, a faceta postawić przed sądem (ustawy międzynarodowe o zbrodniarzach faszystowskich i ich gloryfikatorach jeszcze obowiązują i ustawy o ściganiu też). Tylko że trzeba by postawić przed sądami wszystkich,z Polski i Zachodu,którzy w imię politycznego interesu potrzebują "przyjaźni" zbirów,a w Polsce zdradzają pamięć ofiar,choć jednocześnie codziennie odtrąbiają powstanie warszawskie (jakoś nie słyszę,by wspominano przy tym,choćby,o setkach tysięcy cywilnych ofiar,za to chwali się bohaterstwo dzieci.W tych szaleństwach zdrady są metody.