Troche mnie poniosło, ale to jedyny fakt który znam z mojej historii gdzie nikt nie zarzuci mi kłamstwa.
Jeżeli chodzi o stosunki polsko-ukraińskie, wole patrzeć w przyszłość, historia jaka była taka była, tego nie zmienimy. Ale nie mogę patrzeć w przyszłość gdy oparta jest o nacjonalizm i zbrodnie. Wydaje mi się że 95% ukraińców uważa podobnie, (juszczenko dostał tylko 5% w wyborach prezydenckich, wiec może te 5 % to zwolennicy OUN, UPA i tego innego łatajstwa), a najgłośniej szczekają neo-banderowcy. Mamy Euro 2012, mamy wspólne hasło "Razem tworzymy przyszłość", pozwólmy historykom wyjaśnić przeszłość, nie zapomnijmy o grobach naszych przodków, nazwijmy zbrodnie zbrodnią, a potem spróbójmy normalnie żyć, jak sąsiad z sąsiadem, tak jak kiedyś bywało.


Odpowiedz z cytatem