Pan panie Magurycz powinien najpierw sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań, bez tego nadal będzie pan błądził jak dziecko we mgle.
Z całym szacunkiem dla dobrej roboty w Hucie Pieniackiej i nie tylko, uważam jednak że ten co robi i mówi tyle dobrego co złego, wychodzi na zero-zostaje z niczym.
To co człowieka zanieczyszcza to jego słowa. Uważnie czytam pańskie różne wpisy i tak złych przykładów i interpretacji nie spotkałem u innych.
Tutaj mówimy o konflikcie polsko- ukraińskim więc powiem bez ogródek; logika jaką pan się posługuje bagatelizując ważną dla innych dyskusję jest bardzo bliska tej, jaka stosują ci którzy trzymają fałszywą, probanderowską stronę, rozwadniającą fakty i za wszelką cenę unikającą spojrzenia prawdzie w oczy. Nie twierdzę, ze jest pan banderowcem, poprostu wychodzi z logiki że pan ich osłania, może nieświadomie.
Mam nadzieję, że film Smarzowskiego pomoże panu zrozumieć w czym tkwi także pański problem.
Na marginesie, pana ocena księży i chrześcijaństwa świadczy o panu bardzo negatywnie. Próbkę dał pan w wątku o obyczajach ludowych... Całkowite pomieszanie pojęć. Jeżeli Pan mówi;
-...a chrześcijaństwo żadnym ideałem nie jest i nie wiem dlaczego niby miałoby być lepsze od innych religii...
innym razem pogardliwie mówi pan o inteligencji księży i patologiach, które ich dotykają. Mamy rózne informacje.
I jeszcze jedno; niech Pan nie miesza Dobrej Nowiny z ojcem dyrektorem.


Odpowiedz z cytatem