Łupaszka nie jest dobrym przykladem, bo choć on rzeczywiście dokonał zbrodni na ludności cywilnej, to był to bezpośredni odwet za wymordowanie przez konkretnych Litwinów w służbie hitlerowskiej polskiej ludnosci cywilnej. Podkreślę, odwet, działanie chwilowe, nie część zaplanowanej akcji eksterminacyjnej, jak w przypadku Ukraińców. Zamordowano faktycznie rodziny litewskich sprawców zbrodni. I per saldo akcja spowodowała natychmiastowy zanik akcji przeciw polskim cywilom ze strony Liitwinów, a więc akurat ta pacyfikacja przyniosla efekt brutalnie przerwała spiralę przemocy wobec Polaków. Oczywiście nic nie zmienia kwalifikacji zbrodni na cywilach popełnionej przez odział Łupaszki, jednak sprawcami tego byli per saldo Litwini. Łupaszkę i jego ludzi poniosło, to jest bezsporne. Ale nie wiem czy ja sam w takiej sytuacji nie zachował bym się podobnie gdyby, to moją rodzinę tam wymordowali Litwini. Krzywda rodzi zemstę niestety, a w warunkach wojny , totalnej przemocy, stałego zagrożenia ludzie reagują nieobliczalnie.
--- kolejny post ---
mnie się polska odpowiedź absolutnie podoba, jest wyważona, rozumna, bez agresji, i po raz pierwszy, napisana jest stylem łagodnej perswazji, czego w napuszonych deklaracjach do tej pory nie było, tu najwazniejsze chyba fragmenty:
" Problemem jest dzisiejszy ukraiński stosunek do sprawców ludobójstwa dokonanego na Polakach w latach II wojny światowej. W Polsce na poziomie państwowym i samorządowym nie upamiętniamy ludzi, którzy mają na rękach krew niewinnej ludności cywilnej. Boli wybór pamięci historycznej, w której otwarta deklaracja sympatii do Polski idzie w parze z gloryfikacją tych, którzy mają na rękach krew naszych rodaków – bezbronnych kobiet i dzieci. Nie możemy zaakceptować nazywania zaplanowanej i zrealizowanej w okrutny sposób akcji przeciw ludności cywilnej mianem polsko-ukraińskiej wojny.
Widzimy heroizm walki z narzuconą po wojnie sowiecką władzą, ale nie rozumiemy, dlaczego korzeni tej walki należy szukać w działaniach skierowanych przeciw niewinnym kobietom i dzieciom. Rozumiemy, że Ukraina potrzebuje swojej historii i swoich bohaterów, ale dla przyszłości nie jest obojętne, jaką przeszłość wybieracie. "
i dalej:
"Fundamenty europejskiej cywilizacji, do której należą oba nasze narody, opierają się na wartościach chrześcijańskich, które z pamięci o ofiarach czynią powinność etyczną. Nie możemy akceptować ideologii i działań, które dopuszczają, w imię nawet najwyższych celów – a do takich bez wątpienia należy walka o niepodległość państwa – mordowanie niewinnej ludności cywilnej, w tym kobiet i dzieci."
Nie pozostawia złudzeń co kwestionujemy, deklarujemy nadal wspieranie wolnej Ukrainy, ale bez grupy antybohaterów, bezspornych zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za masowe ludobójstwo. Jeśli Ukraina takich bohaterów sobe wyznaczy, to będzie toczył się ten konflikt jeszcze wiele lat. To wskazanie in concreto to pokazanie na poziomie między państwowym i międzyludzkim pola konfliktu. Propagandowo ta odpowiedź będzie miała wielkie znaczenie dla wspólnej przyszłości bo będzie przedrukowana i cytowana, a język jest tak dobrany, że powinien trafiać do wszystkich. I Polaków i Ukraińców. Ja uważam, że Ukraińcy nie muszą trwać przy antybohaterach, mają spore pole politycne do manewru, a pierwszym ruchem jaki muszą wykonać to likwidację pomników Kliaczkiwskiego, w Zbarażu i Łucku, bo to, to już jest skandal międzynarodowy. Na pomniki morderców nie ma zgody w całej Europie. Jeśli Ukraina chce mieć koniecznie pomniki ukraińskiego Heinricha Himmlera, to się sama prosi o kłopoty.
pełny tekst:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-o...gn=podziel_sie
na marginesie, akcja ludobójcza na Wołyniu to najprawdopodobniej samowola własnie Dmytro Kliaczkiwskiego, "Kyma Sawura" ale samowoli tej udzielił poparcia naczelny Szuchewycz, co spowodowało jej rozlanie się na tereny Małopolski Wschodniej, rękami czałej organizacji OUN-UPA.
--- kolejny post ---
chciałbym jeszcze poszerzyć ten temat jeszcze o jeden ważny news:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-d...inskich/h2wwmn



Odpowiedz z cytatem