Czytałem książki Stebelskiego i Pieczenia,bo tematem Ukrainskiego podziemia interesuję się od 15 roku życia,więc trochę tego przez lata zaliczyłem.....wtedy za komuny dostępne były tylko relacje Polskiej strony a te są raczej jednoznaczne,teraz po latach mogę WRESZCIE zapoznać się z opiniami strony przeciwnej,i skonfrontować jak to było NAPRAWDĘ....ale wymienione przez Ciebie pozycję przeczytam na pewno,dzięki!