Dziękując Sebie za głos chcę zaznaczyć, że zastanawia mnie ta ogromna ilość zgonów i czy to prawda. Co do wspomnianego wyżej prezesa związku Ukraińców zauważyłem u niego kurs na konfrontację i podawanie niezbyt ścisłych informacji. To co zamieścił 1 maja na stronie fb, to nie dociekanie prawdy a raczej rzucanie w naszą stronę oskarżeń nie popartych dowodami.
Z tego co się orientuję, to pierwsi internowani z wojny polsko-ukraińskiej byli traktowani według standardowych zasad. Później, gdy Petlura dogadał się z Polakami wielu z internowanych mogło bez problemu zasilić szeregi petlurowców. Zupełnie inaczej byli traktowani żołnierze ZURL po traktacie ryskim. Strona polska robiła wszystko żeby czas internowania był czymś w rodzaju "szkółki niedzielnej" gdzie osadzeni mieli szansę na zdobycie kwalifikacji w różnych kierunkach potrzebnych do samodzielnej działalności. Było też wiele samowolnych oddaleń i ucieczek na które przymykano oko, więc może te liczby o zgonach wynikają z nieporozumienia?


Odpowiedz z cytatem