A nie można Kubo po prostu pisać prawdy? Masz upodobanie do nawiązywania do Ewangelii w swoich postach. Ale chyba przeoczyłeś jeden kawałek:"Niech wasza mowa będzie tak tak, nie nie. A wszystko co nadto od Złego pochodzi".
Jeśli więc nie powinno się niektórych spraw nazywać po imieniu, mordu nazywać mordem, tylko "wypadkami wołyńskimi" czy "wojną polsko-ukraińską" to chyba coś tu lekko zgrzyta. A może fajniej jest odwoływać się do Ewangelii wybiórczo?
Aby nie było niedomówień: wiem, że tzw "strona polska" też jest wybiórcza. W tekstach o Józefie Zadzierskim "Wołyniaku" żenująco próbuje się tłumaczyć jego zbrodnię w Piskorowicach. Nikt nie ma odwagi nazwać bohatera walk z UB zbrodniarzem. A ilu tu obecnych forumowiczów słyszało o rzezi ukraińskich mieszkańców nadsańskich wsi Bachów, Brzuska, Sufczyna w kwietniu 1945r ? Zrobili to polscy bandyci z sąsiednich wsi. Kto słyszał o milicjancie Janie Kotwickim, rezydującym w Borownicy, organizatorze "wypraw" nie na UPA lecz na starców, kobiety i dzieci w ukraińskich wsiach.
Trzeba nam przyznać się do takich "kwiatków" bo dopóki podniecają się tym pogrobowcy UPA w "Naszym Słowie" i na forach ukraińskich a "my" zaprzeczamy lub tłumaczymy, to wołanie o prawdę o Wołyniu nic nie da. Wszystko powinno się nazwać po imieniu: tak tak, nie nie. I nie dywagować nad tym czy będzie to korzystne "dla przyszłości stosunków polsko-ukraińskich" Bo stosunki zbudowane na niedopowiedzeniach, przemilczeniach czy zakłamaniu nigdy nie będą dobre, trwałe i uczciwe. Niestety, strona ukraińska "wychyla się" na niekorzyść, bo skala upomanii, pomników, panteonów, tablic, pochodząca w linii prostej od różnego rodzaju "władzy" (czy to Lwowa czy państwa) z jednoczesnym negowaniem zbrodni, nawet nie
ma porównania do jakichś tam inicjatyw środowisk kresowych o których nikt właściwie nie słyszał ( a projekt pomnika jest torpedowany jak nie za wygląd to za to że w ogóle ma być). Nie ta skala. Gdyby komuś w Polsce przyszłoby do głowy wmurować w ścianę ukraińskiej szkoły w Przemyślu tablicę wysławiającą bohaterstwo np Zadzierskiego to... to po prostu zadziałałaby autocenzura lub strach przed międzynarodową aferą. We Lwowie takiej autocenzury nie czują - i nie przeliczają się bo Polska milczy.
P.S.
Kubo, czyżbyś nie zamierzał ustosunkować się do tekstu Ziemkiewicza?



Odpowiedz z cytatem