Pozdrav
W którym miejscu stało schronisko w Komańczy prowadzone przez Krzysztofa Ołtarzewskiego (SKPB Warszawa)? Zna ktoś okoliczności spalenia tego schroniska? Może zna ktoś anegdoty związane z tym schroniskiem...? podobno było to ciekawe miejsce...
Dawne dzieje, to i mało kto pamięta. Ołtarzewski z tego co wiem nie żyje (po pożarze wyjechał zdaje się z Komańczy, chyba do Woli Michowej lub w te okolice).
Schronisko, o które pytasz było w Domu Ludowym. Dom ten stał mniej więcej na wysokości dzisiejszego Ośrodka Zdrowia - tyle że po drugiej stronie potoku Barbarka, tam był taki kawałek placu, teraz dom tam obok stoi. Dokładnie to było to nie więcej niż jakieś 20m od mostu kolejowego - z drogi prowadziła tam wtedy kładka, której dziś już nie ma. Sam Dom Ludowy to był taki dwuczęściowy budynek. Pierwsza od strony potoku parterowa, kryta dachem kalenicowym, w środku scena i klepisko do potańcówek. Druga, piętrowa -z tego co wiem na planie kwadratu, dach namiotowy. I tam właśnie było to schronisko, do spóły zdaje się z biurami GS, lub zamiast - być może wtedy GS wyniósł się już nad sklep, bo biura GS potem długie lata były nad sklepem, który z kolei zbudowano gdzieś ok 1963/64. Pożar musiał być jakoś na przełomie 69/70, zdaje się w 1968 jeszcze to stało (jeżeli interesują Cię szczegóły to mogę oczywiście się dowiedzieć).
Co do Wołynia i Podola,to straszni sprzymierzeńcy umywają łapy,jak Piłat w Credo,ze tam powiem. Woda krwawa,rzeź krwawa,a sprzymierzeńcy łakną krwi. Myją i myją zapomnienie,jak obłąkana lady Makbet. A Bywalcowi odpowiem kolokwialnie. Ekipę tworzą politycy. Policz ekipę p. Merkel w Tbilisi,właśnie przywlokła ją tam,w celach pokojowych,rzecz prosta. Podobnie p. C.Rice. Politycy lubią ekipy.Nasz prezio lubi sto osob,ale co z tego tylko faktu wynika? Nic,tyle że rożni ludzie wloką albo współpracowników,albo wycieczkę za pieniądze podatników. Nie widzę żadnego związku z poruszana przez Ciebie sprawą. Chyba ze na zasadzie: ja mówię prawdę,ty nie mówisz prawdy,oddaj zabawki,idę do domu. Pozdrawiam.
"Można objechać cały świat i nie widzieć niczego"
ej, Juraj. nie sumituj się... Osobiście pełen jestem podziwu dla Ukraińców, idących w zaparte. Pełen jestem odrazy dla polskich posłów i mediów, szydzących z posła Kalinowskiego. Pełen jestem odrazy wobec tych. którzy usiłują zbiec, udać, że nic przecie, jak "tabula rasa", od historii. Wszystko od nowa, "kochaymy" się, kwiatki takie cudne rosną na rolach , w imię ... ano właśnie. Zgadnijmy, w czyje imię.
W imię czego ...
Nie pamiętam już, na jakimś forum, ale coś było na temat barbarzyństwa ZSRR, odbierającego "Ziemie Wschodnie" Polakom (ROTFL) Panom Najjaśniejszym polskim w latach II wojny i po niej. Jeden "user" na tymże niedopamiętanym forum odpisał tak (cytat z pamięci): "tak płaczecie po utracie ziem na wschód, na rzecz CCCP, ZSRR, czy dotarło do Was, że CCCP,ZSRR już nie ma od lat, zatem??? Przeszkody nie ma już, zatem??? Tak tęsknią po Was, Polakach, tak płaczą??? Tak chcą tej Waszej, wyższej, katolickiej kultury? Taka to była niesprawiedliwość sowiecka? Tak na łapkach miała "macierz" powrócić?" Tak chcą oni/my być Polską????. Takie to wasze ziemie? ".
Tyle... Roczek temu jakoś, ffprost zamroczył mnie jeden user tego forum, nomen omen, "bieszczadnik", sorry, "Bieszczadnik", sadząc mi text na temat Pawła Jasienicy i mych niedoczytań Jego (Jasienicy) przecudnych xsiąg, "yakiszsz to Beynar był bardzo za Kresami ...". Ano był za nimi, zwracając najskromniej i tak delikatnie, jak tylko mógł w owych czasach, na ogrom nieprawości, barbarzyństwa, matactw Panów Polaków wobec "Czerni". Jedyny taki. W onegdajszych leciech. Zalecam czytać ze zrozumieniem)
Dla odprężenia, zapewne znany tekst, jeśli nie znany, to do poczytania i przemyślenia młodym ... ODBRĄZOWIJMY wreszcie te biedne Bieszczady ...
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4147
pomińmy nieścisłości czy przekłamania w dobrej wierze dokonane. Wczujmy się w wymowę ogólną.
I jeszcze jedno - swego czasu SB napisał w zupełnie innym miejscu, coś na temat rzucania palenia chyba, że rozstał się z kimś płci odmiennej, bo nie mógł znieść nałogu tejże odmiennej płci ... Z Bieszczadami jest chyba podobnie dość. Coś nam się nie podoba, rozstańmy się z nimi... Bieszczady są, jakie są. Tu przypnę łatkę komuś piszącemu o fatalności Cisnej w ogóle, w szczególe o zapleczu dawnego baru "Matragona", GS-u, parkingu na dole. Nigdy nie przeżyłem tak pięknych spotkań w tym miejscu, jak z pogardzanymi pijakami, wspomnę choćby o pewnej obywatelce USA, Polce o podwójnym obywatelstwie, której towarzyszyłem, która tu spotkała nagle i niespodzianie, po wielu latach, swego kolegę z licealnej ławy poznańskiej, znakomitego znawcę nauk ścisłych i humanistycznych, który tak, a nie inaczej, skończył w Bieszczadach... Sporo innych spotkań, ale zamilczę już.
Bieszczady są, jakie są. I tak 3mać.
Cos napisałem o Kresach,Beynarze,"tęsknocie za Macierzą" i Akcji "Wisła",ale tekst zginął z powodu błędu strony. Czasem szkoda pisania.
"Można objechać cały świat i nie widzieć niczego"
Aktualnie 4 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 4 gości)