W konfuzyi wielkiej pozostaję, jako że nie tylko w stolicy naszej seymowej moda nowa, ale i za odleglejsze opłotki taż trafia, czyniąc łby braci naszej szlachetnej (niektóre :) baloniastymi a gotowymi do rozpuku, ku żałości powszechnej, zgryzocie i cierpieniu wielu... :)