Tak już jakoś dziwnie jest-może to sprawa kultury-ze ludność katolicka ma zwyczaj chronić tylko własne cmentarze.ludność żydowska - żydowskie,a ukraińska - ukraińskie. Np na Ukrainie,nie licząc lwowskiego, polskie ślady pogrzebne giną,a w kraju pies z kulawą nogą nie szczeknie. W modzie jest troszczyć się o niejakiego Juszczenkę i jego powodzenie osobiste.Na polskie ślady rzucono u nas ciche klątwy milczenia politycznej poprawności. Pilne natomiast jest zapotrzebowanie na nienawiść do Rosji,rzuconą kiedyś przez Okopy Swiętej Trójcy.