Juraj czytam tak Twoje wypowiedzi i ogarnia mnie niepokoj. Nie potrafisz odróżnić historii od polityki?
Pomnik postawiono w 60 rocznicę tragedii ludobójstwa na Wołyniu. Inicjatorem było Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu. Projekt został ustalony z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pierwotnie składał się z krzyża i pamiątkowego napisu. Rzeżby nie było. Ustawienie było samowolą. Wykorzystał to Andrzej Czorny z oddziału przemyskiego Związku Ukraińców w Polsce. Faktem jest też, ze owa rzeźba jest ilustracją fotografii z 1923 r. Po co było wykorzystywać tę tragedię do upamiętnienia ofiar Wołynia. Po co było dawać pretekst do interwencji. Jeszcze straszliwsze rzeczy działy się na kresach. Można było zaczernąć ilustrację rzezi z innych źródeł.
Mnie denerwuje coś innego. Brak upamiętnienia zbrodni na Ukrainie. Nie chodzi mi o stawianie pomników ofiarom ale postawienie zwykłego krzyża na grobie. Nikt jakoś w tej sprawie nie interweniuje. Tamtejsi pomordowani nie mają nawet brzozowego krzyża, a tu toczy się walka o pomnik.


Odpowiedz z cytatem