poza tym fajno mieć sąsiada:
„Dwór menniczy Ukrainy nie przestaje pracować na trzy zmiany i drukuje pieniędzy. Jesteśmy na granicy galopowej inflacji. Wszyscy pamiętają inflację lat 1992-1993. W tym roku będzie jeszcze gorzej”, - powiedział 15 stycznia pod czas okrągłego stołu we Lwowie dyrektor Instytutu transformacji społeczeństwa, Ołeh Soskin. O czym zawiadomił korespondent ZIKu.
„Ukraina jest na granicy zewnętrznego i wewnętrznego defaultu. Nie ma pieniędzy. Fundusz emerytalny jest bankrutem”, - zawiadomił ekspert.
On zaznaczył, że w styczniu 2009, 7 mln. emerytów nie otrzymało emerytury, budżet państwowy za styczeń wykonany tylko w 14%.
„Budżetu państwowego faktycznie nie ma. Wszystkie źródła gospodarcze i finansowe są wyczerpane”, - dodał Soskin.
On też zaakcentował na tym, że sytuacja w państwie jest kompletnie niebezpieczna.
źródło: ZIK
Ołeh Soskin jest/(?)był: "Dyrektorem Instytutu Transformacji Społeczeństwa",bardzo fajowa nazwa stanowiska.


Odpowiedz z cytatem