Drogi Recon 1,
Jestem usatysfakcjonowany czytając
taką opinię jaką tutaj zaprezentowałeś.


Tak jak, moim zdaniem, Chris świetnie komentuje sprawy
i nigdy nie "rozdrabnia się", gdy nie jest to konieczne,
tak Browar, czasami bywa zbyt delikatny i "light-owy",
a szkoda, bo potrafi "przyłożyć".

Cały wątek o pomnikach, mógłby zmieścić się w trzech-czterech
postach.

Michale - nie łap ludzi za słowa, pomostem między Wołyniem i Bieszczadami
było (jest) UPA.
Mało tego, czy wiesz, że Bojków (nie wiem czy wszystkich wysiedlanych, czy część) i część Łemków, wysiedlanych podczas "Akcji Wisła",
tych którzy trafili na teren ZSRR, "umieszczano' często w gospodarstwach,

które opuścili Polacy? Albo Polaków wymordowano (nie zawsze, jak wiadomo,
można było spalić domostwo, bo stało pomiędzy ukraińskimi domami),
Albo, po przejściu frontu sowieckiego, uciekli (przed UPA) do miast,
albo były to gospodarstwa...repatriowanych Polaków, tak jak w przypadku mojej rodziny.
Moja babcia przed wyjazdem (wyrzuceniem Jej) do Polski, zdążyła nawet
poznać pewnych - jak mówiła - "Łemków", których
"osadzono" na gospodarstwie po wymordowanej przez banderowców polskiej rodzinie.
No i dodam, że jeszcze widzę literki.